Rząd zamierza nałożyć na Polaków kolejną regulację. Tym razem chodzi o utworzenie przymusowego rejestru psów i kotów. 24 lutego rząd przyjął projekt ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK). Jego uruchomienie i funkcjonowanie przez 10 lat ma kosztować podatników ponad 130 mln złotych. W teorii system ma pomóc w rozwiązaniu problemu bezdomności zwierząt w Polsce. Jak ktoś nie będzie się stosował, grzywna może sięgnąć do 5 tysięcy złotych.
W sieci jest już opublikowany "kompletny, aktualny przewodnik po projekcie ustawy KROPiK: zakres obowiązku, terminy, kary, praktyczne wytyczne dla właścicieli i schronisk oraz porównanie standardowych mikroczipów z Thermochipem".
KROPiK – System identyfikacji psów i kotów
KROPiK będzie gromadził podstawowe dane umożliwiające identyfikację zarejestrowanego psa lub kota oraz dane identyfikujące właściciela zwierzęcia, z uwzględnieniem szczególnych uwarunkowań wykorzystywania psów w resorcie obrony narodowej oraz w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego.
"Dziennik Gazeta Prawna" informował, że ponad 124 mln będzie pokryte z części budżetu, którą dysponuje minister rolnictwa. Pozostałe środki ma zapewnić resort cyfryzacji. Będą przeznaczone na integrację KROPiK z aplikacją mObywatel.
"Afera czipowa"?
Parlamentarzysta PiS Krzysztof Ciecióra zadał w środę pytanie ministrowi rolnictwa. Chodzi o pojawiające się wątpliwości dotyczące potencjalnych układów w związku z tym przedsięwzięciem.
"Afera czipowa? Jeszcze przed wejściem w życie ustawy o ewidencji zwierząt KROPiK mamy stronę www firmy, która ma czipować zwierzęta" – zwrócił uwagę poseł. "Jeśli tą potrzebną ustawę skorumpowaliście, bo musicie sobie napchać swoje brudne kieszenie kasą z czipowania to hańba wam" – napisał, zwracając się do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego.
twitterCzytaj też:
KROPiK, czyli jak wylać dziecko z kąpielą
