Biskupi Hiszpanii: Zabijanie nigdy nie może być prawem
Rada Stanu wydała pozytywną opinię na temat reformy, którą premier Pedro Sanchez chce przeprowadzić przed końcem kadencji. Jako pierwsza "prawo do aborcji” wpisała do konstytucji Francja, dąży do tego także Luksemburg.
Nie istnieje prawo do eliminowania życia ludzkiego
Konferencja Episkopatu Hiszpanii przypomniała, że "aborcja nigdy nie może stanowić prawa, ponieważ nie istnieje prawo do eliminowania życia ludzkiego”. W przesłaniu zatytułowanym "Życie, dar nienaruszalny” biskupi wskazują, że tylko Bóg jest Panem życia "stwórcą wszystkiego, co widzialne i niewidzialne, który nadaje każdej istocie ludzkiej nieskończoną i niezbywalną godność od początku do końca”. Zauważają zarazem, że poza prawdą wynikającą z wiary, obrona życia ludzkiego jest również "wymogiem zdrowego rozsądku i nauki”, popartym przez takie dyscypliny jak biologia, embriologia i genetyka oraz takie techniki jak ultrasonografia.
Aborcja jest obiektywnie niemoralna
"Biologia jednogłośnie utrzymuje, że od momentu zapłodnienia istnieje żywy i niezależny organizm ludzki – czytamy w przesłaniu – z własnym dziedzictwem genetycznym oraz autonomicznym, uporządkowanym i skoordynowanym rozwojem embrionalnym”. "Nawet naukowcy broniący aborcji muszą uznać, w imię intelektualnej uczciwości, że od pierwszych chwil swojego istnienia embrion jest istotą ludzką” – podkreślili biskupi. Dlatego też "aborcja jest obiektywnie niemoralna, ponieważ wiąże się z zakończeniem życia człowieka, zaprzeczając radykalnej równości praw, która musi leżeć u podstaw każdego prawdziwego humanizmu”.
Poważny "paradoks bio-polityczny”
Biskupi wyrazili również zaniepokojenie "tendencją do podnoszenia aborcji do rangi ‘prawa’, nawet w konstytucjach lub kartach praw podstawowych”. "Aborcja nigdy nie może być prawem, ponieważ nie ma prawa do eliminowania życia ludzkiego” – podkreślili, dodając, że "żyjemy w społeczeństwie cierpiącym na poważny ‘paradoks bio-polityczny’”, na który zwrócił uwagę przewodniczący hiszpańskiego episkopatu. Abp Luis Argüello mówił o tym, co dzieje się w wielu szpitalach na całym świecie: "W tym samym szpitalu jedni niektórzy lekarze mogą walczyć o to, jak uratować nienarodzone dziecko, podczas gdy w sali obok inni medycy celowo zabijają dziecko w tym samym wieku”.
Jajo orła ważniejsze niż dziecko
Mówiąc o paradoksach prawnych odzwierciedlających moralną niespójność naszych czasów, przywołali biskupi przykład z hiszpańskiego prawa. Zniszczenie jaja orła podlega w nim karze grzywny w wysokości 15 tys. euro i pozbawienia wolności do dwóch lat, podczas gdy prawo przyznaje "prawo do zabicia dziecka z zespołem Downa do końca ciąży (aż do porodu)”. "Ta moralna niespójność – wskazali – jest symptomem osłabienia naszej demokracji, która wydaje się niezdolna do ochrony najbardziej bezbronnych istot: nienarodzonych dzieci”.
Dzień Życia
Hiszpańscy biskupi wezwali wiernych, by podczas obchodów Dnia Życia, który odbędzie się 25 marca, w uroczystość Zwiastowania NMP, jednoznacznie dali wyraz swemu poparciu dla życia i jednogłośnie opowiedzieli się przeciwko procedowanym zmianom w konstytucji. Wskazali zarazem, że państwo, zamiast walczyć o "konstytucjonalne prawo do aborcji”, powinno stworzyć matkom takie warunki społeczno-ekonomiczne, by czuły się zaopiekowane i bezpieczne. Chodzi m.in. o bezpieczeństwo zatrudnienia, świadczenia socjalne i dostęp do mieszkań.
Aborcyjny lobbing
Proaborcyjną poprawkę do konstytucji zgłosiło socjalistyczne ugrupowanie premiera Pedra Sancheza. Chce on ją przeforsować przed końcem swej kadencji. Po wydaniu przez Radę Stanu pozytywnej opinii na temat propozycji rządu dotyczącej wpisania "prawa do aborcji” do konstytucji, w artykule 43 dotyczącym ochrony zdrowia, premier stwierdził, że "zdecydowanie będzie promować tę zmianę”. Zadeklarował też, że chce zabezpieczyć prawo do aborcji przed ewentualną nową prawicową większością, która może się wyłonić w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.
Ku aborcji transgranicznej
Premier Hiszpanii wraz z premierami Słowenii, Szwecji, Danii i Estonii podpisał list, w którym apelował do Komisji Europejskiej o przyjęcie postulatów "My Voice My Choice”, inicjatywy obywatelskiej, która domagała się zalegalizowania aborcji transgranicznej i finansowania jej ze środków Unii Europejskiej. Postulat ten został odrzucony, choć w sposób niejednoznaczny. Obrońcy życia wskazują, że przez wpisanie aborcji do konstytucji, Hiszpania może chcieć wykorzystać Europejski Fundusz Społeczny do rozszerzenia dostępu do aborcji dla cudzoziemek na swoim terytorium, czerpiąc z tego finansowe zyski.