Sawicki: Powiem szczerze, że to będzie zła decyzja
Ważą się losy ustawy o unijnym programie pożyczek na zbrojenia SAFE. Rząd apeluje do prezydenta o szybkie podpisanie ustawy. Z kolei opozycja na czele z PiS oczekuje weta. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, na SAFE zyskają Niemcy.
Według Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej, pełnomocnik rządu ds. SAFE, sprzeciw prezydenta nie powstrzyma rządu przed podpisaniem umowy w Brukseli, jeśli tak zdecyduje premier.
Sawicki prognozuje weto
Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego uważa, że prezydent zawetuje ustawę o SAFE. Jego zdaniem, będzie to zła decyzja.
– Powiem szczerze, że to będzie zła decyzja. To będzie bardzo zła decyzja, dlatego że polska armia, polskie wojsko, potrzebuje przynajmniej 600 miliardów złotych w ciągu najbliższych pięciu lat – powiedział.
Sawicki przyznał, że jest rozczarowany postawą Nawrockiego.
– Nie jest to żadną tajemnicą, kto jest szefem Kancelarii Prezydenta i kto odpowiada za politykę zagraniczną. I powiem szczerze, że ja, znając prezydenta Karola Nawrockiego, uczestnicząc także w wyborze prezydenta na szefa IPN-u, głosowałem za nim. Byłem przekonany, że będzie prezydentem Rzeczpospolitej, a nie prezydentem partii – stwierdził.
Poseł przekonuje, że w przypadku bezpieczeństwa narodowego konieczna jest zgoda wszystkich sił politycznych w kraju. Dobrym przykładem wspólnego działania mogłoby być przyjęcie zarówno unijnego, jak i prezydenckiego programu SAFE.
– Uważam, że nad ustawą prezydencką, podobnie jak nad ustawą o SAFE europejskim, Sejm powinien pracować. W ustawie prezydenckiej trzeba parę rzeczy zmienić. Przede wszystkim trzeba by ustawowo dookreślić wielkość rezerw Narodowego Banku Polskiego. To jest ustawą nieokreślone – wyjaśnił poseł ludowców.