"Kryzys Grecki a SAFE okiem spekulanta". Zaorski ostrzega
Rafał Zaorski to znany polski przedsiębiorca i inwestor, który z sukcesem wkroczył na rynek kryptowalut, handlując głównie bitcoinem (BTC) i etherem (ETH). Czytelnicy mogą go kojarzyć m.in. z rozmaitych podcastów na YouTube, gdzie wypowiadał się na tematy związane z inwestowaniem i rynkiem kryptowalut. Teraz Zaorski postanowił zabrać głos w sprawie unijnego programu pożyczkowego SAFE, w który rząd Donalda Tuska chce zaangażować Polskę mimo braku wymaganej Konstytucją zgody ustawowej.
Zdaniem Zaorskiego warto przyjrzeć się, w jaki sposób m.in. przez tego rodzaju pożyczki, pogrążyły swój kraje władze Grecji.
SAFE. Zaorski: Tego wam Niemcy i Francuzi nie powiedzą
"Tego Wam Niemcy i Francuzi nie powiedzą! Grecja w latach 2000–2010 masowo kupowała uzbrojenie od Niemiec i Francji" – rozpoczyna swój wpis. Jak wskazuje, była to mieszkania trzech form handlowych:
- Kredytów eksportowych (z gwarancjami państwowymi)
- Leasingu lub odroczonych płatności
- Zwykłych kontraktów komercyjnych
Zaorski podkreśla, że Grecja była wówczas w gronie największych europejskich importerów broni. Według Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem mowa o 4., 5. miejscu na świecie. Głównymi dostawcami sprzętu, po Stanach Zjednoczonych, były Niemcy oraz Francja.
Zaorski wylicza, co sprzedawano Grekom. Jeśli chodzi o Niemcy mamy:
- Okręty podwodne typu 214 (kontrakt z HDW/Ferrostaal, później ThyssenKrupp Marine Systems)
- 4 sztuki, wartość ~1,2–1,3 mld € (plus opcje i modernizacje).
- Finansowanie częściowo przez niemieckie gwarancje eksportowe Hermes (Euler Hermes).
- Skandal korupcyjny: Ferrostaal przyznał się do wypłaty łapówek ~100–120 mln € greckim urzędnikom (http://m.in. minister obrony Akis Tsochadzopoulos).
- Jedna łódź okazała się wadliwa, kontrakty renegocjowano.
- Czołgi Leopard 2 (setki sztuk, modernizacje starszych Leopard 1)
- Haubice samobieżne PzH 2000
- Transportery Fuchs i inny sprzęt pancerny
"Niemcy były największym europejskim dostawcą Grecji – ok. 10–15% całego niemieckiego eksportu uzbrojenia szło wtedy do Aten" – pisze Zaorski.
Francja także sprzedawała w dużym stopniu poprzez greckie pożyczki sprzęt o przeznaczeniu militarnym.
- Myśliwce Mirage 2000-5 (modernizacje i dostawy)
- Fregaty (później negocjowane FREMM i Gowind, ale już po 2010; wcześniej umowy na modernizacje)
- Części do systemów obrony powietrznej i rakiet
- Francja wywierała silny nacisk polityczny, by Grecja nie rezygnowała z kontraktów nawet w czasie kryzysu (2010–2012).
Zaorski przypomina, jak Grecja zrujnowała się pożyczkami
"Jak to finansowano? Coś wam to przypomina? Zaczyna już coś trybić?" – pyta Zaorski.
Dalej pisze, że ponieważ Grecja nie miała "gotówki", płacono częściowo z budżetu obronnego (który pochłaniał 3,5–4,5% PKB – dwa razy więcej niż średnia UE/NATO). "Tyle ile teraz w Polsce" – przypomina.
Część finansowano natomiast na kredytach eksportowych z gwarancjami Hermes (Niemcy) i COFACE (Francja). "Te gwarancje pozwalały greckim bankom/rządowi tanio pożyczać na rynkach" – wskazuje Zaorski.
Dalej inwestor pisze, że w latach 2009–2012, czyli już w głośnym na cały świat greckim kryzysie zadłużeniowym, pojawiły się zarzuty, że Francja i Niemcy warunkowały swoją zgodę na bailouty (pierwszy pakiet 110 mld euro w 2010) kontynuacją lub podpisaniem nowych kontraktów zbrojeniowych.
"Grecja brała ogromne ilości broni od Niemiec i Francji na kredyt/gwarancje, co realnie powiększało jej dług publiczny w latach przed kryzysem 2009–2010. To jeden z elementów, o których Grecy często mówią, gdy dyskutują o „hipokryzji” Berlina i Paryża w czasie kryzysu zadłużeniowego" – pisze Zaorski.
W kolejnych akapitach przypomina "jak to się skończyło". Kryzys, spadek PKB o 25 proc., zubożenie całego narodu, bezrobocie, emigracja młodych, dramatyczne nierówności społeczne, cięcia emerytur.
"Coś wam to przypomina? Nikt nie uczy się na cudzych błędach?" – pyta Zaorski.
"Niemcy i Francja postawiły na zbrojenia. Ktoś to musi kupić" – podsumowuje swój wpis.