Laridżani zwrócił się z apelem do świata muzułmańskiego

Dodano:
Ali Laridżani Źródło: PAP/EPA / WAEL HAMZEH
Ali Laridżani nawołuje państwa muzułmańskie do jedności z Iranem wobec wojny USA i ich "wroga" Izraela.

Sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, były dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Ali Laridżani na czas wojny z USA i Izraelem przejął strefy państwa irańskiego. W swoim najnowszym przesłaniu, o którym informuje w poniedziałek Al Jazeera, Laridżani zwrócił się do innych do krajów muzułmańskich z pytaniem po której stronie stoją.

Laridżani apeluje do muzułmanów

Szef irańskich służb oznajmił, że Iran pozostaje "nieugięty" w walce ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, wyrażając jednocześnie rozczarowanie postawą świata muzułmańskiego. Chodzi mianowicie o brak wsparcia. "Niektóre kraje posunęły się nawet dalej, ogłaszając Iran swoim przeciwnikiem tylko dlatego, że ten zaatakował amerykańskie bazy – a także interesy amerykańskie i izraelskie – znajdujące się na ich terytoriach" – powiedział Laridżani, cytowany przez arabską agencję informacyjną.

Al Jazeera zwraca uwagę, że chociaż władze Islamskiej Republiki komunikują, że atakują wyłącznie interesy USA na Bliskim Wschodzie, to w rzeczywistości tamtejsze drony i pociski uderzyły w obiekty cywilne, w tym hotele i instalacje energetyczne w regionie Zatoki Perskiej.

"USA i Izrael v. Iran i siły oporu"

Laridżani powiedział, że nie można "oczekiwać, iż Iran będzie bezczynnie stał z założonymi rękami", w sytuacji, gdy amerykańskie bazy używane do ataków na Iran znajdują się w sąsiednich krajach. "Dzisiejsza konfrontacja toczy się w rzeczywistości między Ameryką i Izraelem z jednej strony a muzułmańskim Iranem i siłami oporu z drugiej. Po której stronie więc jesteście?" – zapytał Irańczyk, wzywając muzułmanów do jedności i zapewniając, że Iran nie dąży do "hegemonii" w regionie.

"Doskonale wiecie, że Ameryka nie jest lojalna, a Izrael jest w rzeczywistości waszym wrogiem" – powiedział Laridżani.

Przypomnijmy, że według zajmujących się tematyką analityków, Teheran ma nadzieję na jak najsilniejszy nacisk państw regionu na Amerykanów, by zaprzestali walki, ponieważ kraje te każdego dnia tracą dosłownie miliardy dolarów. Z drugiej strony pojawiły się np. pogłoski, że władze Arabii Saudyjskiej wręcz oczekują od USA eskalacji działań, ponieważ zależy im na maksymalnym osłabieniu regionalnego konkurenta, czyli Iranu.

Źródło: Al Jazeera / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...