"Aktywiści" przerzucający migrantów niewinni. Apelacja cofnięta na polecenie Żurka
Zapadły w pierwszej instancji wyrok stał się prawomocny, bo prokuratura cofnęła apelacje. Polecił to zrobić Prokurator Generalny Waldemar Żurek.
We wrześniu Sąd Rejonowy w Hajnówce uniewinnił w pierwszej instancji pięć osób określanych przez część mediów i polityków jako "aktywiści" zaangażowanych na granicy z Białorusią, których prokuratura oskarżyła o ułatwianie nielegalnym migrantom niezgodnego z prawem pobytu w Polsce. Zgromadzono mocny materiał dowodowy. Ponadto, cztery z tych osób zostały zatrzymane na gorącym uczynku, gdy przewoziły migrantów.
Zarzut ułatwiania nielegalnym migrantom pobytu
W maju Prokuratura Rejonowa w Hajnówce poinformowała, że dysponuje nowymi dowodami w sprawie. Prokurator stwierdził wówczas, że uzasadniają ona zmianę kwalifikacji prawnej czynu. Zarzut miał zostać zmieniony na organizowanie migrantom nielegalnego przekraczania granicy wspólnie i w porozumieniu ze sobą oraz z innymi nieustalonymi osobami.
Kodeks karny przewiduje za taki czyn surowszą sankcję. Z widełek od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności zamienia się ona na od 6 miesięcy do 8 lat. Prokuratura Okręgowa w Białymstoku przekazała, że nowe dowody pochodzą ze śledztwa lubelskiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej.
Prokurator wskazała przed sądem, że chodzi o screeny wiadomości i nagrania głosowe z komunikatorów internetowych, pochodzące z telefonu znalezionego w aucie. Pojazdem tym miała podróżować dwójka z piątki oskarżonych. Ostatecznie akt oskarżenia zawierał zarzut ułatwiania migrantom niezgodnego z prawem pobytu w Polsce.
"Aktywiści" niewinni. Wyrok stał się prawomocny
Uzasadniając wyrok uniewinniający, sędzia Adam Rodakowski przedstawił analizę przepisu, na którym oparty jest akt oskarżenia. Chodzi o art. 264a par. 1 Kodeksu Karnego, który penalizuje sytuację, gdy ktoś, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, umożliwia lub ułatwia innej osobie pobyt na polskim terytorium wbrew przepisom.
W ocenie prokuratury korzyść osobistą uzyskali migranci, którym "aktywiści" pomagali. Odwołując się m.in. do doktryny i wykładni przepisów, sąd zajął jednak stanowisko, że aby mogło dojść do takiego przestępstwa, jak opisała je prokuratura w akcie oskarżenia, korzyść [osobistą lub majątkową] musieliby mieć oskarżeni. Sędzia Rodakowski oznajmił, że oskarżeni nie odnieśli takiej korzyści, a przynajmniej w sprawie nie ma dowodów, by tak się stało.
Prokurator generalny Waldemar Żurek wydał polecenie
W poniedziałek sprawa trafiła na posiedzenie Sądu Okręgowego w Białymstoku, który w tej sytuacji – wobec cofnięcia apelacji przez Prokuraturę Rejonową w Hajnówce – pozostawił je bez rozpoznania – dowiedziała się w sądzie Polska Agencja Prasowa. Tym samym, jak wspomnieliśmy, wyrok uniewinniający jest prawomocny.
Z informacji PAP pozyskanych ze źródeł w prokuraturze wynika, że apelacje zostały cofnięte na polecenie prokuratora generalnego. Przed sądem pierwszej instancji prokuratura chciała kar roku i czterech miesięcy więzienia dla każdej z osób oskarżonych.
– Polecenie o cofnięciu apelacji zostało poprzedzone gruntowną analizą, przeprowadzoną przez Departament Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej, zapadłego orzeczenia pierwszej instancji, a także środka odwoławczego złożonego przez prokuratora – powiedziała PAP rzecznik Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak.
Dodała, że ta analiza została przez Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka zaaprobowana. Uznał on, że orzeczenie sądu pierwszej instancji jest słuszne co do istoty, w zakresie oceny materiału dowodowego, oceny prawno-karnej i to swoje stanowisko sąd w sposób rzetelny, przekonywujący uzasadnił.