Poseł PiS zasłabł w prokuraturze. Wrzosek: Jestem zdegustowana
Poseł PiS Marek Suski zasłabł podczas przesłuchania w charakterze świadka. Chodzi o sprawę, którą prokurator Ewa Wrzosek wytoczyła innemu politykowi PiS, Jackowi Ozdobie. Suski przyznał, że powodem jego złego samopoczucia była właśnie obecność Wrzosek. Do sprawy odniosła się sama prokurator.
Marek Suski zasłabł w prokuraturze. Wrzosek: To była obstrukcja procesowa
– Pan Suski stwierdził, nie cytuję dokładnie, że on nie chce skończyć jak pani Barbara Skrzypek – powiedziała w rozmowie z Onetem Ewa Wrzosek, podkreślając, iż jest "zdegustowana". – Przecież to była obstrukcja procesowa, którą stosują także inni politycy PiS. Jednak ich liczenie na to, że bezkarność przyjdzie po wyborach może okazać się przedwczesne — dodała.
Według prokurator, trudno oprzeć się wrażeniu, że Suski "niejako wykorzystał okazję, żeby się to przesłuchanie nie odbyło". – A łączenie tej czynności ze sprawą pani Skrzypek to już czysta manipulacja – podsumowała.
Wrzosek kontra Ozdoba. Poszło o słowa podczas protestu
Przypomnijmy, że sprawa ma związek z wydarzeniami z marca ubiegłego roku, kiedy przed siedzibą Prokuratury Okręgowej w Warszawie odbywał się protest w związku z działaniami śledczych wobec Barbary Skrzypek. Do zgromadzonych przed gmachem prokuratury wyszła wówczas prokurator Ewa Wrzosek. Stacja TVP Info opublikowała nagranie, na którym europoseł Jacek Ozdoba mówi: "Ja ją pchnę, niech spie***la". W odpowiedzi Marek Suski zasugerował, by to zrobił "delikatnie".
W związku ze słowami Ozdoby prokurator Wrzosek skierowała zawiadomienie o możliwości popełnienia przez niego przestępstwa. W sprawie przesłuchiwany był Marek Suski.
Podczas tych czynności poseł PiS źle się poczuł, w związku z czym na miejsce wezwano pogotowie. O sytuacji tej sam zainteresowany opowiedział w rozmowie z Wirtualną Polską.