Przejęcie Grenlandii. Dania naprawdę szykowała się na inwazję USA
W połowie stycznia Dania wysłała swoich żołnierzy na Grenlandię. Oficjalnie podawano, że zwiększona obecność wojsk jest związana z natowskimi ćwiczeniami. Według ustaleń DR, duńskiego nadawcy publicznego, w rzeczywistości przygotowywano się na najgorsze – atak zbrojny USA.
Źródła bezpośrednio zaangażowane w kryzys grenlandzki twierdzą, że duńskie wojsko, które zostało pilnie wysłane na Grenlandię, zmierzało tam z gotowością do stawienia oporu siłom amerykańskim w przypadku, gdyby Donald Trump podjął decyzję o siłowym przejęciu kontroli nad wyspą.
Gdyby USA zaatakowały Grenlandię, wojsko Danii miało wysadzić pasy startowe
Według DR, żołnierze przewieźli na Grenlandię ładunki wybuchowe, które miały zostać użyte do wysadzenia pasów startowych na lotniskach w Nuuk oraz Kangerlussuaq. Duńskie wojsko miało również ze sobą zapasy krwi dla ewentualnych rannych w walce z Amerykanami.
Niepokój o przyszłość wyspy zaczął szczególnie narastać po błyskawicznej operacji USA przeciwko Wenezueli i pojmaniu prezydenta Nicolasa Maduro i jego żony, których postawiono przed sądem w Nowym Jorku i oskarżono o "narkoterroryzm".
– Kiedy Trump ciągle powtarza, że "chce Grenlandii", a potem dzieje się to, co w Wenezueli, powinniśmy potraktować wszystkie scenariusze poważnie – oświadczył duński wojskowy, który zastrzegł sobie anonimowość.
Czy to koniec NATO? Wszystko w rękach Trumpa
W grudniu minął rok od pierwszych wypowiedzi Trumpa na temat planów przejęcia Grenlandii. Prezydent USA mówił m.in., że nie wyklucza użycia w tym celu wojska. W głośnym wywiadzie dla "New York Timesa" stwierdził, że Stany Zjednoczone mogą być zmuszone do "wyboru" między Grenlandią a NATO.
Grenlandia, zamieszkana przez ok. 57 tys. ludzi, była duńską kolonią do 1953 r., ale obecnie jest autonomicznym terytorium Królestwa Danii, w którego skład wchodzą jeszcze Wysypy Owcze.
Stany Zjednoczone mają na Grenlandii bazę lotniczą Thule (Pituffik), która jest najbardziej wysuniętą na północ instalacją wojskową US Army. Stacjonuje tam ok. 200 żołnierzy, ale umowa z 1951 r. pozwala USA na rozmieszczenie tam tylu wojsk, ile zapragną.
Dania konsekwentnie zapowiada, że w przypadku inwazji USA będzie bronić wyspy. Taki scenariusz oznacza konflikt zbrojny wewnątrz NATO i prawdopodobnie jego koniec.