Wykluczony senator PiS zabrał głos. "Pozycje nacjonalistyczne"

Dodano:
Senator Jacek Włosowicz Źródło: Flickr / Senat RP
Po wykluczeniu z klubu PiS, senator Jacek Włosowicz zabrał głos. Powiedział, jakie ma teraz plany polityczne.

"Przed chwilą zadzwoniłem do Jacka Włosowicza i poinformowałem go o wykluczeniu z klubu Prawa i Sprawiedliwości" – napisał w czwartek w serwisie X senator PiS, wiceszef klubu parlamentarnego Stanisław Karczewski

– To pokazuje, że nie można prowadzić jakiejkolwiek dyskusji wewnętrznej – powiedział senator Jacek Włosowicz. – To pokazuje, że nie można prowadzić jakiejkolwiek dyskusji wewnętrznej, to rzecz pierwsza, a to, że się nie słucha argumentów, to rzecz druga – ocenia.

Pytany, czy prowadzi rozmowy na temat dołączenia do innego klubu bądź partii podkreślił, że zanim zacznie takie ruchy, musi mu się to "ułożyć w głowie". – W ogóle nie czyniłem takich rozważań, decyzja zaskoczyła mnie, więc moje myśli w ogóle nie szły w tym kierunku – powiedział senator.

Podkreślił, że otrzymał "bardzo dużo" telefonów od polityków z innych ugrupowań. – Wszystkie z nich mają na myśli dalszą współpracę. Na razie musi mi się to ułożyć w głowię i wtedy zobaczymy jakie możemy znaleźć formy współpracy – dodał.

Zaznaczył, że jego krytyka Prawa i Sprawiedliwości wynika przede wszystkim z kierunku jaki obrało "narodowe skrzydło PiS". – To skrzydło z pozycji narodowych, według mnie, przeszło na pozycje nacjonalistyczne. Próbuje wyrywać nas z różnego rodzaju organizacji międzynarodowych, na czele z Unią Europejską. Próbuje pokazać, że możemy sami istnieć poza strukturami europejskimi. To naiwne – ocenił senator.

– Do tego doszły głosy, które po napaści Rosjan na Ukrainę i exsodusie ludności do Polski, wzmogły w małej części polskiego społeczeństwa, ale niestety w Prawie i Sprawiedliwości też są głosy przeciwko Ukrainie. To mnie bardzo niepokoi i rozczarowuje, że w ogóle do takich poglądów w tak porządnej partii, jaką było PiS, konserwatywnej partii, może dochodzić – dodał Jacek Włosowicz.

Włosowicz zawieszony po medialnych wypowiedziach

Wcześniej PiS zawiesiło senatora Jacka Włosowicza w prawach członka klubu parlamentarnego. Informację przekazał w środę wieczorem, za pośrednictwem mediów społecznościowych, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości. W opublikowanym na platformie X oświadczeniu Rafał Bochenek podkreślił, że Włosowicz od 2011 r. nie jest formalnie członkiem partii PiS, a jego ostatnie wypowiedzi "wyraźnie pokazują, że od dawna mentalnie znajduje się po stronie Tuska". "Rolą parlamentarzysty jest praca na rzecz polskich obywateli i reagowanie wtedy, gdy dzieje się im krzywda. Dzisiaj rekordowo rosną ceny i rachunki, wzrasta bezrobocie, wdrażane są unijne szaleństwa, takie jak ETS2 czy umowa z krajami Mercosuru. Charakterystyczne, że te sprawy pana Senatora nie zajmują. Z tego powodu informuję, że kierownictwo partii podjęło decyzję o zawieszeniu pana Senatora i równoczesnym wszczęciu procedury jego usunięcia z klubu PiS" – napisał Bochenek.

Po środowej "Debacie Gozdyry" w Polsat News senator Włosowicz skrytykował opór opozycji wobec przyjęcia unijnej pożyczki z programu SAFE. Potępił również głosy o możliwym referendum na temat wyjścia Polski z Unii Europejskiej.

– Przez lata udowadnialiśmy sami sobie, że przynależymy do cywilizacji zachodniej, a emancypacją cywilizacji zachodniej jest obecnie Unia i tam jest nasze miejsce. Jeżeli są u nas w kraju osoby, które wyobrażają sobie, że przeprowadzą referendum i na tyle wzbudzą emocje antyunijne, albo wyjdą bez referendum, to co sobie wyobrażają? Że my dalej będziemy niezależnym, bogatym krajem? – pytał.

Wcześniej na antenie TVN24 bardzo krytycznie ocenił kierunek, w którym zmierza Prawo i Sprawiedliwość. – Nie do takiej partii wstępowałem – powiedział. Jego zdaniem PiS "robi się partią nacjonalistyczną". Ocenił, że w ugrupowaniu dominują bardziej radykalne środowiska, a politycy o umiarkowanych poglądach czują się odsunięci.

Dopytywany, dlaczego PiS jest przeciw SAFE, Włosowicz odparł, że górę wzięły emocje wynikające z faktu, iż "nie jest to ich program". – Chodzi o emocje, że "to nie my" – stwierdził.

Źródło: Polsat News / X/PAP
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...