"Nie wierzę w plotki". Siemoniak zwrócił się do prezydenta
Po kilkumiesięcznym konflikcie z rządem, prezydent Karol Nawrocki wyraził zgodę na nominacje oficerskie. O decyzji głowy państwa poinformowało Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. "Prezydent RP, Zwierzchnik Sił Zbrojnych Karol Nawrocki, na wniosek Ministra Obrony Narodowej, wyraził zgodę na mianowanie na pierwszy stopień oficerski (podporucznika) 78 żołnierzy i funkcjonariuszy SKW. Prezydent RP wyda stosowne postanowienie po kontrasygnacie Prezesa Rady Ministrów" – podano w komunikacie.
Przypomnijmy, że Karol Nawrocki, w odpowiedzi na zablokowanie mu przez premiera Donalda Tuska możliwości spotkania z szefami służb specjalnych, odmówił podpisania awansów oraz odznaczeń dla funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW).
Wirtualna Polska podała pod koniec listopada, że prezydent postawił szefowi rządu ultimatum – nie zgodzi się na awanse i odznaczenia, dopóki nie zostanie mu odblokowana możliwość spotkania z przedstawicielami służb. W połowie stycznia w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie Karola Nawrockiego z wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem oraz szefami służb.
Siemoniak: Traci Polska i jej bezpieczeństwo
Na decyzję głowy państwa wciąż czekają funkcjonariusze ABW. "Cieszę się z funkcjonariuszami i żołnierzami SKW z długo oczekiwanych i bardzo zasłużonych awansów na pierwszy stopień oficerski. Dobrze, że prezydent przychylił się do wniosków szefa SKW generała Stróżyka, wspartych przez szefa MON, wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Czas teraz na nominacje funkcjonariuszy ABW, Panie Prezydencie!" – zwrócił się do Karola Nawrockiego Tomasz Siemoniak.
"Nie wierzę w plotki, że dotychczasowy brak decyzji jest formą kary dla ABW. Przecież SKW i jej szefowie byli jeszcze ostrzej krytykowani przez urzędników prezydenta niż ABW. A wątpliwości wyjaśniliśmy 15 stycznia tego roku na spotkaniu prezydenta z szefami służb. Stosowne działania prowadzi też prokuratura, o czym informowałem wtedy prezydenta" – wskazał minister koordynator służb specjalnych we wpisie na platformie X.
"Oddzielmy nominacje oficerskie od walki politycznej, naprawdę nie ma tu nikt zysku. Skutkiem jest paraliżowanie służby, zawieszenie szkolenia następnych kandydatów i zniechęcanie zainteresowanych do służby. Traci Polska i jej bezpieczeństwo" – dodał.