Wojna na Bliskim Wschodzie. Chiny ostrzegają przed "błędnym kołem"
Chiny stanowczo wzywają strony konfliktu na Bliskim Wschodzie do natychmiastowego zaprzestania działań wojennych, powrotu do dialogu i negocjacji oraz zaprzestania kontynuowania wojny, która w ogóle nie powinna mieć miejsca – powiedział w poniedziałek rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Chin Lin Jian.
Rzecznik rozmawiał z dziennikarzami na codziennej konferencji prasowej. Odpowiedź ta padła na pytanie, jakie pojawiło się po tym, jak strona amerykańska zagroziła "zaatakowaniem i zniszczeniem" irańskich elektrowni, jeśli Cieśnina Ormuz nie zostanie ponownie otwarta w ciągu 48 godzin. Teheran odpowiedział w reakcji, że jeżeli Amerykanie to zrobią, Cieśnina zostanie całkowicie zablokowana.
Lin powiedział, że wojna szalejąca na Bliskim Wschodzie rozprzestrzenia się i rozlewa. Jeśli walki będą się rozprzestrzeniać, a sytuacja ponownie się zaostrzy, cały region znajdzie się w sytuacji nie do naprawienia. "Siła doprowadzi jedynie do błędnego koła" – powiedział rzecznik, cytowany przez agencję Xinhua.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Trump: Produktywne rozmowy USA z Iranem
Być może właśnie pojawiła się perspektywa na spełnienie oczekiwań świata, żeby wojna została zakończona. W najnowszym poście amerykański prezydent komunikuje na temat potencjalnej deeskalacji w konflikcie zbrojnym z Iranem. Jak zapewnia, w sprawie tej toczą się konstruktywne negocjacje. Ze jego słów wynika, że rozmowy potrwają co najmniej do końca tygodnia.
"Z przyjemnością donoszę, że Stany Zjednoczone Ameryki i Iran przeprowadziły w ciągu ostatnich dwóch dni bardzo dobre i produktywne rozmowy dotyczące całkowitego rozwiązania naszych działań wojennych na Bliskim Wschodzie. W oparciu o tenor i ton tych głębokich, szczegółowych i konstruktywnych rozmów, które będą trwać przez cały tydzień, poinformowałem Departament Wojny o odroczeniu wszelkich ataków zbrojnych na irańskie elektrownie i infrastrukturę energetyczną o pięć dni, z zastrzeżeniem sukcesu trwających spotkań i dyskusji. Dziękujemy za uwagę na tę sprawę! Prezydent Donald J. Trump" – napisał włodarz Białego Domu.