Trump o Iranie: Nie chcę mówić z góry, ale zgodzili się
Prezydent Donald Trump powiedział w trakcie rozmowy z dziennikarzami, że "sensowne" podejście władz w Iranie skłoniło go do zrezygnowania z zapowiedzianych uderzeń na irańską infrastrukturę krytyczną.
Trump: Iran zgodził się nie mieć broni jądrowej
– Wszystko zaczyna się od tego, że nie mogą mieć broni jądrowej (...). Zapytano mnie, jakie jest 10 najważniejszych punktów (porozumienia). Powiedziałem: no cóż, numer jeden, dwa i trzy to: nie mogą mieć broni jądrowej i nie będą jej mieć, i o tym właśnie mówimy. Nie chcę mówić z góry, ale zgodzili się, że nigdy nie będą mieli broni jądrowej – powiedział Trump.
Włodarz Białego Domu podkreślił, że rozmowy z przedstawicielami Teheranu cały czas są w toku, a oprócz specjalnego wysłannika ds. Bliskiego Wschodu Steve'a Witkoffa i zięcia Trumpa Jareda Kushnera uczestniczą w nich sekretarz stanu Marco Rubio i wiceprezydent J.D. Vance. Prezydent zapewnił też, że USA odnoszą "znaczące sukcesy", a przedstawiciele Iranu "mówią z sensem".
Trump zasugerował też, że Cieśnina Ormuz może zostać niebawem odblokowana. – Dali nam prezent i ten prezent dotarł dzisiaj. Był to bardzo duży prezent, wart ogromną sumę pieniędzy. To nie była sprawa nuklearna, tylko związana z ropą i gazem, i to była bardzo miła rzecz, jaką zrobili – powiedział.
W poniedziałek w mediach społecznościowych, że USA i Iran przeprowadziły "bardzo dobre i produktywne" rozmowy na temat "całkowitego rozwiązania działań wojennych na Bliskim Wschodzie", jednak po wpisie prezydenta USA Iran oświadczył, że nie odbyły się żadne negocjacje.
Teheran zawsze mówił, że program nuklearny jest do celów cywilnych
Przypomnijmy, że zanim Izrael i USA zaatakowały Iran, w styczniu i lutym 2026 r. Stany Zjednoczone rozmieściły na wodach Zatoki Perskiej znaczące siły zbrojne, w tym dwa lotniskowce (teraz do Zatoki został wysłany trzeci). Waszyngton wskazywał, że chciał w ten sposób wymusić, aby Teheran zrezygnował ze swojego programu nuklearnego, który ma stanowić egzystencjalne zagrożenie dla Izraela i USA. Trwały intensywne negocjacje z przedstawicielami Waszyngtonu z Teheranem. USA i Izrael zajęły stanowisko, że nie mogą dopuścić do sytuacji, w której Islamska Republika Iranu będzie dysponowała bronią jądrową. Władze Iranu utrzymywały oficjalnie, że wzbogacają uran jedynie do celów cywilnych. Prezydent Trump zakomunikował, że negocjacje stanęły w martwym punkcie i zapadła decyzja o ataku militarnym. Z kolei pośredniczący w negocjacjach dyplomata z Omanu twierdził, że negocjacje rokowały duże szanse powodzenia, ponieważ Teheran poszedł na oczekiwane przez USA ustępstwa.