"Szpitalom przestanie się opłacać robić badania"
Były wiceminister zdrowia z PiS Janusz Cieszyński odniósł się do nowych zarządzeń NFZ, które zakładają ograniczenie płatności za tzw. nadwykonania. Jak wyjaśnił, szpitale otrzymają jedynie 40 proc. wartości świadczeń wykonanych ponad ustalony plan.
– Są dwa zarządzenia i jedno już zostało opublikowane i wczoraj chyba się skończyły konsultacje tego zarządzenia. Dotyczy ono badań diagnostycznych – czyli tomograf rezonans kolonoskopia, gastroskopia. Kolejne, które ma w dalszym jeszcze wymiarze ograniczyć dostęp do porad specjalistów, dopiero ma być opublikowane – powiedział Cieszyński w programie "Poranny ring".
Szpitalom przestanie się opłacać leczyć pacjentów
Wskazał, że refinansowanie 40 proc. świadczeń będzie miało szkodliwe skutki. – Sposób, w jaki to jest robione, jest fatalny. On doprowadzi do tego, że po wyczerpaniu kontraktu, zamiast tak jak do tej pory mieć sytuację, w której NFZ za wybrane rzeczy będzie płacił bez limitu, propozycja jest taka, że za to, co nie jest w kontrakcie, co jest powyżej tego, co jest w kontrakcie, będzie płacił tylko 40 proc. – alarmował. Zdaniem byłego wiceministra, taka polityka NFZ doprowadzi do sytuacji, w której szpitalom nie będzie opłacało się wykonywać badań po wyczerpaniu kontraktu.
– Wiele szpitali powie: "Aha mi się to nie opłaca i ponieważ mi się to nie opłaca to pan będzie mógł wykonać to badanie tam dwie ulice dalej jest firma prywatna i ona z przyjemnością je dla pana wykona" – przewidywał Cieszyński.
Konsekwencją ma być wzrost prywatnych wydatków na ochronę zdrowia, co, jak zauważył, jest niepokojącym trendem. – To jest główny efekt rządów Platformy Obywatelskiej w służbie zdrowia,czyli od 2024 roku. Po ośmiu latach spadków, zaczął rosnąć udział wydatków prywatnych na ochronę zdrowia – skomentował polityk PiS.