"Nie ma sensu". Gorzkie słowa Merza o Ukrainie

Dodano:
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz Źródło: PAP/EPA / Hannibal Hanschke
Kanclerz Niemiec podtrzymał swoje stanowisko wobec przekazania Ukrainie rakiet manewrujących Taurus.

Choć Niemcy są jednym z głównych sponsorów wojskowych Ukrainy, to mimo wielokrotnych próśb do tej pory nie dostarczyły Kijowowi rakiet Taurus. Pod koniec marca 2025 roku prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyznał, że zwrócił się do Merza z prośbą o przekazanie tych rakiet. Wcześniej Zełenski bardzo długo prosił o nie byłego kanclerza Niemiec Olafa Scholza, ale bez skutku.

Początkowo Merz wskazywał, że mógłby zgodzić się na przekazanie tej broni, jeśli zgodzą się na to wszyscy sojusznicy Berlina. Ostatecznie Taurusy nigdy na Ukrainę nie pojechały, a ostatnia wypowiedź kanclerza Niemiec sugeruje, że temat jest definitywnie zamknięty. Merz stwierdził bowiem podczas przemówienia w Bundestagu, że Kijów jest już na tyle samodzielny w kwestii systemów rakiet dalekiego zasięgu, że przekazywanie Taurusów "nie ma obecnie sensu".

– Obecnie Ukraina dysponuje własnymi systemami dalekiego zasięgu, które są znacznie skuteczniejsze od stosunkowo niewielkiej liczby pocisków manewrujących Taurus, które moglibyśmy jej dostarczyć – powiedział szef niemieckiego rządu, dodając, że z tego powodu przekazanie Taurusów Ukrainie "nie ma sensu".

Merz wskazał, że pamięta swoje słowa z kampanii wyborczej o możliwości przekazania rakiet Kijowowi. Dodał jednak, że był wtedy przekonany, że Bundeswehra ma wystarczającą liczbę pocisków, które można przekazać Ukraińcom. W rzeczywistości liczba Taurusów była mniejsza niż zakładał przyszły kanclerz. Z tego powodu w najbliższych latach Niemcy planują zakup do 600 tych pocisków za łączną kwotę około 2,1 miliarda euro.

Bezskuteczne prośby Ukrainy

Przypomnijmy, że po raz pierwszy o dostarczenie pocisków Taurus Kijów zwrócił się do Berlina w maju 2023 r. Ich zasięg wynosi 500 km i są zdolne do trafienia w stolicę Rosji (Moskwa leży 450 km od granicy z Ukrainą). Taurus jest uznawany za odpowiednik brytyjskich pocisków Storm Shadow, które zostały już dostarczone na Ukrainę i pozwoliły jej oddziałom atakować wojska rosyjskie daleko za linią frontu.

Źródło: n-tv
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...