Niemcy zapłacą Polakom? Polityk rozmawiała o zadośćuczynieniach

Dodano:
Niemcy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Flickr / Fred PO/ CC BY-SA 2.0 DEED
Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa Błońska podczas wizyty w Berlinie rozmawiała o zadośćuczynieniach dla Polaków. Chodzi o żyjące osoby, które ucierpiały w wyniku II wojny światowej ze strony Niemiec.

Polityk Koalicji Obywatelskiej podkreśliła, że jest szansa na pozytywne załatwienie tej sprawy. Marszałek zaznaczyła, że beneficjentami rozwiązania byłyby ofiary niemieckiego terroru i prześladowań z lat 1939-1945.

– Rozmawialiśmy o zadośćuczynieniach dla tych Polaków, którzy są coraz starsi, których jest coraz mniej. To jest sprawa honoru, aby te osoby dostały od strony niemieckiej zadośćuczynienie – powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska podczas wizyty w Berlinie.

Jak zaznaczyła marszałek Senatu w czasie spotkania z dziennikarzami, "wszyscy deklarują, że jest to problem, który trzeba jak najszybciej rozwiązać". – Wierzę, że skoro wszyscy wiedzą, że trzeba to rozwiązać, to to się wkrótce wydarzy – dodała.

Pomnik polskich ofiar w Berlinie. Wskazano datę

Małgorzata Kidawa-wyraziła nadzieję, że za półtora roku w Berlinie zostanie odsłonięty pomnik polskich ofiar wojny.

– Wiem, że za chwilę rozpoczyna się proces konkursowy i to coś, co wydawało się niemożliwe, stanie się możliwe i powstanie bardzo ważne miejsce w Berlinie, ważne dla Niemców i dla Polaków. Ważny symbol dla całej Europy – zaznaczyła marszałek Senatu.

Obecnie w centrum stolicy Niemiec, dokładnie naprzeciwko Bundestagu, usytuowano tymczasowy głaz poświęcony polskim ofiarom wojny. Jak podaje Deutsche Welle, Kidawa-Błońska złożyła w tym miejscu kwiaty w hołdzie poległym.

Sikorski: Polski rząd nie wysyła już rachunków

Wicepremier Radosław Sikorski w lutowym wywiadzie dla niemieckiego "Der Spiegel" podkreślił, że rząd premiera Donalda Tuska uznaje ustalenia konferencji poczdamskiej. Zgodnie z nimi Polska miała otrzymać reparacje z puli przyznanej Związkowi Radzieckiemu.

– Zgodnie z nimi Polska miała otrzymać reparacje wojenne z reparacji wypłaconych Związkowi Radzieckiemu. Ale nigdy nam ich nie wypłacono; można by rzec, że zostały nam skradzione – powiedział minister.

Szef MSZ zaznaczył jednocześnie, że obecny rząd "nie wysyła już rachunków". Dodał jednak, że dziesiątki tysięcy ofiar niemieckiej okupacji wciąż żyją i zasługują na odszkodowanie. Jak podkreślił, taki krok byłby gestem ostatecznym, a nie tylko werbalnym potwierdzeniem, że Niemcy przyjmują swoją moralną odpowiedzialność.

Źródło: Deutsche Welle / Der Spiegel, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...