Gwiazda: To będzie laboratorium podboju etniczno-ideologicznego francuskiego terytorium

Dodano:
Działacze partii Francja Nieujarzmiona z flagami. Bally Bagayoko Źródło: PAP/EPA / TERESA SUAREZ / Cnews
O nowym merze Saint-Denis Ballym Bagayoko szybko może zrobić się głośno. Jego pierwsze zapowiedzi już wywołały w mieście reakcje.

Nowo wybrany mer Saint-Denis, Bally Bagayoko ze skrajnie lewicowej partii Francja Nieujarzmiona (Francja Niepokorna) kierowanej przez Jeana-Luca Melenchona zapowiedział stopniowe rozbrajanie policji oraz zwalnianie urzędników, którzy nie popierają jego programu politycznego.

Bagayoko urodził się w 1973 roku we Francji. Jego rodzice pochodzą z Mali. Wychowywał się w Saint-Denis. Studiował w Paryżu, pracował jako menedżer w paryskiej komunikacji miejskiej. W przeszłości był m.in. radnym i zastępcą mera. W Saint-Denis jest duży elektorat lewicowy i liczna społeczność imigrancka. Z nowo zaprzysiężonym merem, oblicze tego 150-tysięcznego miasta może się zmienić jeszcze bardziej.

Saint-Denis stanie się swego rodzaju laboratorium?

Zajmujący się tematyką francuską, mieszkający w tym kraju dziennikarz i publicysta Adam Gwiazda ocenił na X, że "Saint-Denis będzie laboratorium podboju etniczno-ideologicznego francuskiego terytorium pod politycznym patronatem skrajnej lewicy". Zapowiedział, że będzie przyglądał się sytuacji i starał się informować Polaków o wydarzeniach we francuskim mieście.

Gwiazda przekazał, że pierwsze rezultaty są już widoczne. Dilerzy narkotyków triumfują, a policjanci składają wnioski o przeniesienie. "Polityka bezpieczeństwa ratusza uległa radykalnej zmianie: odwołano interwencje na blokowiskach, nie konfiskuje się dealerom narkotyków, szykują się czystki w policji miejskiej. Zatrudniony przez poprzedniego mera, białego socjalistę, szef policji i kilku zastępców pakują walizki. 90 z 140 funkcjonariuszy złożyło wnioski o przeniesienie. Nowy mer zapowiada pozbawienie ich najpierw miotaczy gumowych kul LBD, potem krótkiej broni palnej 9 mm, a docelowo całkowite rozbrojenie" – czytamy w jego wpisie.

Bagayoko zachowuje się jak "kacyk dzielący łupy"

Dziennikarz poinformował też, że z nowo wybrany prawicowy mer Nicei Eric Ciotti trollując tę sytuację już zaprosił funkcjonariuszy do rządzonego przez siebie miasta, gdzie zamierza zwiększać środki dla policji miejskiej w ramach polityki bezpieczeństwa.

"Nawet minister spraw wew., macronista, żadna skrajna prawica, upomina mera Saint-Denis, że czystki polityczne są nielegalne. Ten jednak zachowuje się jak afrykański kacyk dzielący łupy i mszczący się na podbitym wrogim plemieniu" – podsumował Gwiazda.

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...