"Wydałem rozkaz". Netanjahu zapowiada eskalację w Libanie

Dodano:
Benjamin Netanjahu, premier Izraela Źródło: Wikimedia Commons
Premier Izraela Benjamin Netanjahu poinformował w niedzielę, że wydał armii rozkaz dalszego rozszerzenia operacji w południowym Libanie.

Jak podkreślił Netanjahu, decyzja ma na celu poprawę bezpieczeństwa na północy kraju, gdzie od tygodni trwa ostrzał rakietowy ze strony Hezbollah.

Odsuwanie zagrożenia od granicy Izraela

– Wydałem teraz rozkaz dalszego rozszerzenia istniejącej strefy bezpieczeństwa, aby odsunąć zagrożenie od naszej granicy – powiedział w nagraniu opublikowanym przez izraelskie Dowództwo Północne. – Jesteśmy zdeterminowani, aby całkowicie zmienić sytuację na północy – dodał. Kilka dni wcześniej izraelskie władze zapowiadały rozszerzenie tzw. strefy buforowej nawet do rzeki Litani, oddalonej o około 30 kilometrów od granicy. Minister obrony Israel Katz deklarował, że wojsko będzie "kontrolować pozostałe mosty i strefę bezpieczeństwa aż do Litani".

Według źródeł przytaczanych przez Reuters od początku marca zginęło ponad 400 bojowników Hezbollahu. Libańskie ministerstwo zdrowia informuje natomiast o ponad 1100 ofiarach izraelskich ataków – wśród nich są cywile, w tym dzieci i personel medyczny, choć nie podano dokładnego podziału. Izraelska armia przekazała, że w walkach w południowym Libanie zginęło czterech jej żołnierzy.

Walki uderzają w cywilów

Netanjahu ocenił, że dotychczasowe działania znacząco osłabiły Hezbollah. – Wyeliminowaliśmy tysiące terrorystów i ogromne zagrożenie w postaci 150 tysięcy rakiet – powiedział, zastrzegając jednak, że ugrupowanie nadal ma zdolność do prowadzenia ataków. Walki doprowadziły do masowych przesiedleń ludności i zniszczeń infrastruktury, szczególnie w rejonach Bejrutu. Izrael podkreśla, że prowadzi operacje przeciwko Iranowi i jego sojusznikom na kilku frontach, w tym także w Strefie Gazy.

Kilka godzin temy w Libanie doszło do niebezpiecznego zdarzenia z udziałem patrolu polskiego Kontyngentu Wojskowego w ramach misji UNIFIL. Doszło tam do wybuchu miny pułapki. Wydarzenie miało miejsce w niedzielę około godz. 13:10, w trakcie przejazdu wojskowego pojazdu między posterunkiem 6-50 a bazą 2-45. Ranny został podoficer 12. Brygady Zmechanizowanej. Żołnierz doznał obrażeń głowy i został niezwłocznie przetransportowany do bazy, gdzie udzielono mu specjalistycznej pomocy medycznej. Jak poinformował wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski, obrażenia były poważniejsze, niż wynikało z pierwszych komunikatów, jednak jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Źródło: Reuters / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...