Michalik dostała propozycję od TVP. "Program publicystyczny, bardzo spoko"
Eliza Michalik jest komentatorką polityczną, a także prowadzi swój kanał na YouTube. Subskrybuje go 110 tys. osób. W wywiadzie udzielonym serwisowi NaTemat ujawniła, że jakiś czas temu otrzymała propozycję poprowadzenia własnego programu publicystycznego w TVP.
– Miałam po drodze propozycję mediów, TVP na przykład, ale wymagały te propozycje likwidację kanału na YouTube i się nie zgodziłam. Był nawet taki moment, który powiedział mi "sprawdzam". Czasami ludzie mają kanały na YT i mówią, że to takie super, ale w duchu, wewnątrz, tylko marzą, żeby ktoś im zaproponował pracę znowu w telewizji i większość ludzi nie ma okazji tego sprawdzić – powiedziała.
– Ja miałam swój moment "sprawdzam", nie tak dawno temu, ze 2,5 roku temu. Dostałam propozycję programu publicystycznego TVP. Bardzo spoko, bardzo fajną propozycję, ale wiązałaby się ona z likwidacją kanału na YT. Przemyślałam "za" i "przeciw" i nie doszliśmy do porozumienia. Wolałam zachować kanał – wskazała Michalik.
Michalik o ludziach ze wsi: Tradycyjna baza brunatnych
W swoich wypowiedziach, Eliza Michalik nie stroni od krytyki PiS. Niekiedy krytykuje też rząd Donalda Tuska, jednak nie za błędne decyzje, ale, jej zdaniem, niewystarczający radykalizm i zbyt wolne "rozliczanie" poprzedników. Wszędzie też dopatruje się faszyzmu.
Niedawno Michalik oceniła, że w najbliższych wyborach Karol Nawrocki będzie "skrzydłowym", podczas gdy od "brudnej roboty" będzie Przemysław Czarnek. Tak skomentowała wskazanie Czarnka przez PiS jako kandydata na premiera.
– Zobaczcie, jak idealnie podzielone role, zobaczcie nawet na ten podział, jaki widać w narracji medialnej wobec obu polityków. W mediach Nawrocki i jego żona są ewidentnie kreowani na taką parę królów polskich, świętą parę prezydencką. O Nawrockiej się wypisuje takie bzdury, to jest twarda baba, która po prostu jak sama mówi, chodziła ze spluwą. Mówi się, że odpuszczała bandziorom, media pisały, że to czy tamto miała odpuszczać w jakichś rozliczeniach i z niej się teraz robi matkę Teresę Polka. No nie, no nie jest to matka Polka, Teresa Święta, Santa Teresa, nie – mówi była dziennikarka Superstacji na nagraniu zamieszczonym w sieci.