Prezydent nie zaprosił go na ślubowanie. Sędzia komentuje
W "Rozmowie Piaseckiego" na antenie TVN24 Krystian Markiewicz potwierdził medialne doniesienia, że jedynie dwóch z sześciu sędziów wybranych przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego otrzymało od prezydenta Karola Nawrockiego zaproszenia na uroczystość ślubowania. Jak podały we wtorek "Fakty" TVN, chodzi o Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka, rekomendowanych odpowiednio przez PSL i Polskę 2050.
Markiewicz, który w latach 2016-2025 był prezesem Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", podkreślił, że on sam nie otrzymał telefonu od głowy państwa z zaproszeniem na ślubowanie. Uroczystość odbędzie się w środę w Pałacu Prezydenckim. – Kilka dni temu złożyliśmy wszyscy, cała szóstka, oświadczenie informujące pana prezydenta raz jeszcze o tym, że zostaliśmy wybrani przez Sejm. Tam były też nasze dane kontaktowe. Z niecierpliwością czekamy na ten ruch, bo naszym obowiązkiem jest objęcie urzędu – powiedział Markiewicz.
Pytany przez prowadzącego, czy czuje się już sędzią TK, odparł: – Oczywiście. Jeżeli chcę szanować konstytucję, to wiem, co stanowi konstytucja. Sędziego Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. To się stało 13 marca.
Sędzia Markiewicz o "alternatywnej formie ślubowania"
Markiewicz stwierdził, że nie wie, dlaczego akurat Bentkowska oraz Szostek zostali zaproszeni do Pałacu Prezydenckiego na ślubowanie. Jednocześnie zaznaczył, że powinni oni pójść na tę uroczystość. – Żadnego wahania nie było. Obowiązkiem sędziego Trybunału Konstytucyjnego jest złożenie ślubowania. Odmowa ślubowania oczywiście łączy się ze zrzeczeniem się urzędu – oznajmił.
– Nie dopuszczam takiej możliwości, żebyśmy zwlekali ze złożeniem ślubowania wobec pana prezydenta – powiedział Markiewicz. Co, jeśli decyzja o przyjęciu przez Karola Nawrockiego ślubowania będzie wciąż odwlekana? – Oczywiście dopuszczam taką sytuację niestety. Wtedy trzeba będzie złożyć ślubowanie wobec pana prezydenta bez obecności pana prezydenta. W najprostszy możliwy sposób. To od nas zależy, jako składających ślubowanie, wobec kogo je składamy – oświadczył. Zaznaczył zarazem, że wolałby złożyć ślubowanie w obecności głowy państwa.
Były szef stowarzyszenia "Iustitia" mówił również o "alternatywnej formie ślubowania". – Chciałbym, żeby ona była jak najbardziej godna. Chciałbym, żeby ona dokonała się w obecności takich osób, którym rzeczywiście na sercu leży przywracanie praworządności w Polsce – stwierdził. – Wyobrażałbym sobie to w miejscu, jeżeli nie w Pałacu Prezydenckim, jak najbardziej neutralnym. Czy to może być Sejm? Oczywiście, on się w jakiś sposób łączy z wyborem sędziów Trybunału Konstytucyjnego – dodał.