Afera pedofilska w Kłodzku. Żurek analizuje dokumenty

Dodano:
Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości Źródło: KPRM
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że analizuje dokumenty dotyczące afery pedofilskiej w Kłodzku.

45-letni Przemysław L. został skazany na 25 lat więzienia za przestępstwa seksualne popełnione na nieletnich dziewczynkach, zoofilię oraz rejestrowanie tych czynów na filmach i zdjęciach. Jego była żona Kamila L., w przeszłości działaczka Platformy Obywatelskiej, została skazana na 6,5 roku pozbawienia wolności za nieudzielenie pomocy małoletniej – swojej córce z poprzedniego związku, będącej ofiarą gwałtu, a także współudział w znęcaniu się nad zwierzętami.

Afera pedofilsko-zoofilska w Kłodzku wstrząsnęła Polską. Po serii medialnych publikacji Koalicja Obywatelska w powiecie kłodzkim wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że Kamila L. od ponad dwóch lat nie należy do struktur partii. W 2018 r. kandydowała w wyborach samorządowych. Natomiast jeszcze w 2024 r. pełniła funkcję pełnomocnika wyborczego lokalnego komitetu. Aktywnie udzielała się politycznie, publikując w mediach społecznościowych zdjęcia z wpływowymi politykami KO.

Horror w Kłodzku. Minister Żurek reaguje

Waldemar Żurek poinformował w środę w "Studiu PAP", że zwrócił się do prokuratora krajowego o przekazanie szczegółowych informacji dotyczących afery z Kłodzka. – Muszę poznać tę sprawę. (...) Widziałem wypowiedź prokuratora w mediach, zapowiedź apelacji, dlaczego ta żona dostała 6,5 roku, mimo że prokurator wnioskował o 18 – powiedział minister sprawiedliwości i prokurator generalny. – W takich sprawa, bardzo trudnych, ponoszę też odpowiedzialność wizerunkową za prokuraturę. Czasem moje decyzje są komentowane, gdy muszę zdecydować o cofnięciu aktu oskarżenia, albo gdy uważam, że jakieś rozstrzygnięcie sądu jest zbyt łagodne – dodał.

Żurek podkreślił, że analizuje dokumenty od wtorku. – To nie jest tak, że zabieram całe akta, bo one są w sądzie. Ale mam już informacje o tym, jaki wyrok zapadł, jakie były żądania w akcie oskarżenia wobec jednej i drugiej osoby. To są straszne sprawy, naprawdę koszmarne – stwierdził.

Źródło: PAP
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...