Wybory w Koalicji Obywatelskiej. Były nieprawidłowości, ale wyniki uznano

Dodano:
Premier Donald Tusk, wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska (L) Źródło: PAP / Paweł Supernak
Koalicja Obywatelska nie będzie powtarzać wyborów władz regionalnych. Uwzględniono część skarg, ale uznano, że nie wpłynęło to na wyniki.

8 marca odbyły się wybory w Koalicji Obywatelskiej. Członkowie partii wybrali liderów struktur powiatowych, regionalnych, a także przewodniczącego ugrupowania. Jedynym kandydatem na szefa KO był premier Donald Tusk. Uzyskał 97 proc. poparcia. Tylko 379 osób zagłosowało przeciwko jego kandydaturze. W głosowaniu udział wzięło blisko 16,7 tys. działaczy. Dało to frekwencję na poziomie 78 proc.

Były to pierwsze wybory przeprowadzone w Koalicji Obywatelskiej, czyli ugrupowaniu powstałym w październiku 2025 r. w wyniku połączenia Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej oraz Inicjatywy Polskiej.

Protesty po wyborach w Koalicji Obywatelskiej

Szybko okazało się, że proces wyborczy nie przebiegł bez zakłóceń. W trzech regionach złożono protesty. Skargi dotyczyły Dolnego Śląska, Podkarpacia i Lubelszczyzny.

Przewodnicząca Krajowej Komisji Wyborczej Dorota Niedziela poinformowała, że wszystkie protesty zostały już rozpatrzone, część podniesionych w nich skarg została uwzględniona, ale ostatecznie nie wpłynęło to na wyniki wyborów.

Wielichowska vs. Jaros

Na Dolnym Śląsku o stanowisko szefa struktur KO ubiegali się Michał Jaros i Monika Wielichowska. Wicemarszałek Sejmu zwróciła uwagę na to, że w trakcie głosowania w komisji wyborczej we Wrocławiu doszło do złamania przepisów. W opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu zarzuciła m.in. brak zapewnienia tajności głosowania i brak reakcji na agitację wyborczą zwolennika jej kontrkandydata, do której miało dojść w obrębie lokalu wyborczego. Wybory w okręgu dolnośląskim wygrał jego dotychczasowy przewodniczący Michał Jaros. Różnica między nim a Wielichowską wyniosła zaledwie kilka głosów.

Krajowa Komisja Wyborcza przyznała, że w jednym z lokali wyborczych przez krótki czas tajność głosowania mogła nie być zachowana, jednak szybko to naprawiono. Uznano, że uchybienie nie miało wpływu na głosowanie.

Kowal vs. Frydrych

Nowym szefem struktur KO na Podkarpaciu został poseł Paweł Kowal. Otrzymał on 414 głosów, podczas gdy jego rywalka Joanna Frydrych – 267. Komitet Frydrych złożył protest wyborczy, wskazując, że w głosowaniu udział wzięły osoby o nieuregulowanych składach członkowskich.

Dorota Niedziela potwierdziła, że komisja uwzględniła jednostkowe skargi dotyczące procedury udzielania prawa do głosowania. Jednak także i tam wynik wyborów, po rozpatrzeniu protestów, nie zmienił się.

Wcisło vs. Krawczyk

Kolejny protest wyboczy dotyczył woj. lubelskiego, a konkretnie Kraśnika, gdzie jedna z osób rzekomo nie miała uprawnień do zasiadania w komisji wyborczej. Wybory na Lubelszczyźnie były bardzo wyrównane. Wygrała europoseł Marta Wcisło, która zdobyła 663 głosy. Poseł Michał Krawczyk otrzymał jedynie o 30 głosów mniej.

Niedziela przekazała, że złożony tam protest dotyczył spraw proceduralnych, ale został odrzucony.

Rada Krajowa

We wszystkich trzech spornych regionach kandydaci, którzy przegrali wybory, weszli w skład wyłonionych lokalnych zarządów. Kolejnym krokiem w ramach wyłaniania władz KO będzie Rada Krajowa, która ma się zebrać po świętach wielkanocnych. Na razie nie znamy konkretnej daty.

Rada Krajowa wybierze m.in. wiceprzewodniczących Koalicji Obywatelskiej, których – zgodnie ze statutem partii – może być maksymalnie 15. Organ wyłoni także sekretarza generalnego oraz skarbnika ugrupowania. Ich wybór będzie formalnością, bo nazwiska wskaże Donald Tusk.

Źródło: PAP / TVN24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...