Orban: Znaleziono ładunek wybuchowy na gazociągu łączącym Węgry z Serbią

Dodano:
Premier Węgier Viktor Orban Źródło: PAP/EPA / Christophe Petit Tesson
Premier Węgier Viktor Orbán przekazał, że odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem Serbii Aleksandarem Vučiciem, który poinformował go, że w pobliżu infrastruktury gazowej w Serbii łączącej oba kraje znaleziono materiały wybuchowe.

Orbán napisał w poście zamieszczonym w mediach społecznościowych, że "serbskie władze znalazły niszczące materiały wybuchowe oraz sprzęt potrzebny do ich detonacji przy kluczowej infrastrukturze gazowej łączącej Serbię i Węgry. Trwa śledztwo. Zwołałem dziś po południu nadzwyczajne posiedzenie rady obrony".

W opublikowanym w sobotę w mediach społecznościowych nagraniu wezwał Unię Europejską do pilnej zmiany polityki wobec Rosji. Wspólnie z premierem Słowacji Robertem Fico zaapelował o zawieszenie sankcji na rosyjski sektor energetyczny.

Szef węgierskiego rządu przekonuje, że obecna strategia Brukseli, zakładająca odchodzenie od rosyjskich surowców, może doprowadzić do poważnych zaburzeń na rynku energii. Jego zdaniem priorytetem powinno być szybkie odbudowanie zapasów. – Możemy uniknąć tego zagrożenia jedynie poprzez wypełnienie przez UE magazynów ropy i gazu surowcami płynącymi z każdej możliwej strony. Tak szybko, jak to możliwe – podkreślił.

Spór o rurociąg "Przyjaźń"

Tłem apelu jest sytuacja wokół rurociągu "Przyjaźń", którym rosyjska ropa trafia na Węgry i Słowację przez Ukrainę. Instalacja pozostaje nieczynna od końca stycznia po uszkodzeniach spowodowanych rosyjskimi atakami. Kijów zapewnia, że prowadzone są prace naprawcze, jednak Budapeszt i Bratysława twierdzą, że wznowienie tranzytu jest opóźniane.

Kilka dni temu rząd Orbana ogłosił wstrzymanie dostaw gazu na Ukrainę do czasu przywrócenia przesyłu rosyjskiej ropy. – Musimy tworzyć rezerwy, dlatego będziemy napełniać węgierskie magazyny gazu, a nie ukraińskie – przekazał premier. – Dopóki Ukraina nie będzie dostarczać ropy naftowej, nie będzie też otrzymywać gazu z Węgier.

Węgry i Słowacja należą do państw UE najbardziej uzależnionych od rosyjskiej ropy i gazu. W przypadku Węgier infrastruktura rafineryjna jest w dużej mierze dostosowana do rosyjskiego surowca, a Słowacja – mimo podejmowanych działań – nadal nie osiągnęła pełnej niezależności. Oba rządy podkreślają, że alternatywne źródła energii są droższe i mniej dostępne, co może przełożyć się na dalszy wzrost cen w Europie.


Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...