"Czy jest panu wstyd za oszustwo?". Polityk PSL usłyszał niewygodne pytanie

Dodano:
Minister energii Miłosz Motyka Źródło: PAP / Albert Zawada
Czy jest panu wstyd za oszustwo w kampanii wyborczej? – takie pytanie od słuchacza radia dostał Miłosz Motyka. Chodziło o obietnice PSL dotyczące zdrowia.

Minister energii Miłosz Motyka w Radiu ZET otrzymał pytanie od słuchacza.

„PSL w swoim programie wyborczym na 2023 rok złożyło 17 obietnic w dziedzinie zdrowia. Podpowiem panu, że zrealizowaliście okrągłe zero obietnic, a wasze propozycje nie mają nic wspólnego z tym, co obiecaliście. Zapytam o najważniejsze pana obietnice. Kiedy oddłużycie szpitale samorządowe? Kiedy 7 proc. PKB na służbę zdrowia? I kiedy zaczniecie produkować leki w Polsce?” – pytał słuchacz radia.

– Czy jest panu wstyd za oszustwo w kampanii wyborczej? – dopytywał.

Motyka zapytany o obietnice dotyczące zdrowia. Co odpowiedział polityk PSL?

Miłosz Motyka odpowiedział, że „nie, absolutnie nie ma żadnego oszustwa”.

– I teraz konkretnie, jeżeli chodzi o kwestie związane z ostatnim pytaniem, ale może przejdę po kolei. Większość środków na zdrowie to jest fakt. To jest rekordowy budżet na zdrowie, jaki został przekazany – mówił.

Cięcia w świadczeniach NFZ i zamykanie porodówek

Bogdan Rymanowski podkreślił, że „luka w NFZ ponad 20 miliardów, to też jest fakt, zamykane porodówki w Lesku, w Brzezinach, to też jest fakt. Ograniczenie zabiegów, operacji, przekładanie terminów, to też jest fakt”. – Wszyscy mówią, eksperci, przedstawiciele związków zawodowych działających w służbie zdrowia, że dawno nie było tak, jak teraz – dodał.

Polityk PSL dodawał zaś, że PSL nie ma swojego przedstawiciela w Ministerstwie Zdrowia.

– To takie alibi dla was? Umywamy ręce, bo nie mamy nikogo w Ministerstwie Zdrowia? – dopytywał prowadzący rozmowę, na co Miłosz Motyka odpowiedział, że nie.

Od 1 kwietnia NFZ płaci 60 proc. za gastroskopię i kolonoskopię, a 50 proc. za rezonans magnetyczny i tomografię komputerową wykonane ponad limit określony w kontrakcie; przed zmianą było to 100 proc. Kolejne „korekty” finansowania mają dotyczyć pozostałych świadczeń ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Gręda w rozmowie z PAP powiedziała, że „budżet NFZ osiągnął 221 mld zł, a pieniędzy znów jest za mało, dlatego musimy dokonywać korekt”.

W 2023 roku zamknięto siedem porodówek. W roku 2024 – 11, a w 2025 roku 27. Tylko w styczniu 2026 roku zamknięto trzy porodówki, a 12 zawieszono.


Źródło: DoRzeczy.pl / radiozet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...