Decyzja w tej sprawie została ogłoszona podczas sesji Rady Powiatu 1 kwietnia. O planach likwidacji jako jedna z pierwszych poinformowała radna powiatu, była starosta Renata Kobiera. W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie wskazała, że decyzja została zakomunikowana bez wcześniejszych konsultacji. "Zarząd Powiatu ogłosił na wczorajszej sesji plan likwidacji porodówki. (…) Najbardziej uderza styl tej decyzji. Starosta poinformował o niej tak, jakby wszystko było już przesądzone, bez dialogu, bez szukania rozwiązań" – napisała.
Oddział był chlubą regionu
Zaskoczenia nie kryją również pracownicy placówki. Jak relacjonuje dla portalu "Zero" położna Marta Kacperska, personel o planach likwidacji dowiedział się z internetu. – Myślałyśmy, że to jest primaaprillisowy żart, bo to zbiegło się z 1 kwietnia – powiedziała. Według jej relacji oficjalna informacja ma zostać przekazana pracownikom dopiero w najbliższych dniach.
Położne podkreślają, że oddział od lat należał do najlepszych w regionie. W 2023 roku porodówka Szpitala Specjalistycznego w Brzezinach zajęła pierwsze miejsce w województwie łódzkim oraz szóste miejsce w ogólnopolskim rankingu „Gdzie rodzić”, uzyskując 76 na 100 możliwych punktów.
Z ocen pacjentek wynikało, że najwyżej oceniano jakość oferowanej opieki medycznej, wsparcie w procesie karmieniu piersią czy dbałość o prywatność kobiet przebywających na oddziałach położniczych. – Nasz oddział jest chlubą regionu, od lat jesteśmy w czołówce rankingu – podkreśla Kacperska. – Pacjentki są gotowe nadłożyć drogi, aby tylko rodzić w Brzezinach – zaznacza położna.
Brzeziny kolejne po Lesku
Przy okazji informacji o planowanej likwidacji porodówki w Brzezinach, wraca sprawa niejasności wokół likwidacji podobnego oddziału – tym razem w podkarpackim Lesku. Wszystko za sprawą kontrowersyjnej wypowiedzi premiera Donalda Tuska, który zapewniał, że tamtejszy oddział nadal funkcjonuje. – Ja na co dzień, na bieżąco jestem informowany o sytuacji na porodówkach – mówił szef rządu, odnosząc się do sytuacji oddziału.
Wypowiedź ta została szybko zakwestionowana. Ministerstwo Zdrowia potwierdziło zawieszenie działalności oddziału oraz wskazało na przyczyny decyzji, w tym problemy kadrowe i organizacyjne. Zwrócono również uwagę na niską liczbę porodów – w 2025 roku było ich tam 74. Ostatecznie kłamstwo premiera zostało potwierdzone przez portal Demagog a rzecznik rządu Adam Szłapka oficjalnie przeprosił za "wprowadzenie opinii publicznej w błąd".
Czytaj też:
"To nieprawda". Demagog punktuje Tuska ws. porodówki w LeskuCzytaj też:
"Totalna odklejka". Resort zdrowia o porodówce w Lesku
