Jednocześnie, co czwarta osoba (26 proc.) w razie utraty głównego źródła dochodu utrzymałaby się z oszczędności jedynie od jednego do trzech miesięcy, 7 proc. przez maksymalnie trzydzieści dni, a co siódmy Polak nie dysponuje żadnymi środkami "na czarną godzinę".
Polacy z niepokojem patrzą na obecną sytuację
Największa grupa Polaków (44 proc.) z niepokojem patrzy na bieżącą sytuację geopolityczną oraz potencjalne konflikty zbrojne, a niemal taki sam odsetek (43 proc.) obawia się wzrostu kosztów życia, w tym cen żywności i usług. Zmartwienia dotyczą również cen energii i paliwa (34 proc.) oraz kosztów leczenia i pogorszenia stanu zdrowia (32 proc.). Co piąty ankietowany czuje także obawy związane ze wzrostem podatków (20 proc.) i niestabilnością na rynku pracy (18 proc.). Nieco rzadziej respondenci wymieniają cyberbezpieczeństwo i kradzież danych (15 proc.), rozwój sztucznej inteligencji (12 proc.), a także recesję czy wysokie raty kredytów i pożyczek (po 10 proc.).
"Sposób, w jaki postrzegamy współczesne zagrożenia, jest ściśle powiązany z naszym wiekiem. Doskonale widać to na przykładzie kwestii geopolitycznych i konfliktów zbrojnych – podczas gdy dla 64 proc. seniorów są one głównym powodem do zmartwień, wśród badanych w wieku 18-29 lat odsetek ten spada do 23 proc. Obawy najmłodszych dorosłych koncentrują się bardziej na wyzwaniach ekonomicznych, takich jak wzrost kosztów życia (39 proc.) czy podatków (37 proc.). Równie istotnym czynnikiem, który kształtuje nasze lęki, jest subiektywna ocena sytuacji finansowej. Wśród osób, które określają ją jako złą, strach przed podwyżką cen żywności czy usług dotyczy aż 63 proc. w porównaniu do 35-45 proc. wśród ankietowanych z zasobniejszym portfelem" – powiedziała starsza menadżerka ds. produktu z Departamentu Zarządzania Finansami z Santander Consumer Banku Magdalena Drążkowska, cytowana w komunikacie.
W obliczu tych wyzwań istotne jest pytanie o to, jak długo dalibyśmy radę funkcjonować bez stałego wpływu pieniędzy. Dla 26 proc. respondentów zgromadzone oszczędności stanowiłyby zabezpieczenie od jednego do trzech miesięcy. Co szósty (18 proc.) posiada rezerwy, które wystarczyłyby od trzech do sześciu miesięcy, a 13 proc. – od sześciu do dwunastu. Jedynie co ósma osoba (13 proc.) dysponuje poduszką finansową na ponad rok życia bez dodatkowego dochodu. Jednocześnie 14 proc. Polaków nie ma żadnych oszczędności, a 7 proc. przyznaje, że posiada środki, które wystarczyłyby na utrzymanie przez mniej niż trzydzieści dni.
Prawie połowa Polaków nie posiada żadnych oszczędności
Poziom zabezpieczenia finansowego jest również ściśle powiązany z oceną własnej sytuacji materialnej. W grupie osób, które określają ją jako złą, połowa (49 proc.) nie posiada żadnych oszczędności. Dla kontrastu, wśród respondentów o dobrym statusie, odsetek ten wynosi 6 proc., a blisko co czwarty ankietowany (23 proc.) dysponuje środkami na ponad rok. Istotne różnice występują również w zależności od miejsca zamieszkania – największe braki deklarują mieszkańcy wsi, z których co piąty (20 proc.) nie ma odłożonych żadnych pieniędzy. Najbardziej stabilne pod tym względem są natomiast osoby z małych miast do 50 tys. osób, gdzie jedynie 7 proc. nie posiada oszczędności, a 17 proc. ma rezerwy na ponad dwanaście miesięcy. Wychowywanie dzieci również wpływa na dyscyplinę finansową – aktywni rodzice dwukrotnie rzadziej niż osoby bez małoletnich pod dachem deklarują, że nie posiadają żadnych nadwyżek środków (9 proc. wobec 18 proc.), czytamy dalej.
Badanie zostało zrealizowane na zlecenie Santander Consumer Banku metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI), przeprowadzonych przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) w dniach 27 lutego – 5 marca 2026 r. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa dorosłych Polaków. Próba n = 1000.
Czytaj też:
Polacy ocenili unijne pieniądze. Niemal jednoznaczna ocena wpływu środków z UECzytaj też:
ZUS zabiera Polakom składki emerytalne. Niektórzy stracili nawet milion złotych
