Szef rządu opublikował na X post w języku angielskim. Podziękował przywódcom z Sojuszu NATO i z Unii Europejskiej za wyrazy solidarności i gotowości pomocy w związku z dzisiejszym incydentem. W trakcie ostrzału Ukrainy jedna z rakiet – wiele wskazuje na to, że rosyjska – spadła na terytorium Polski.
Premier podziękował przywódcom UE i NATO
"Wczoraj w nocy, podczas masowego ataku rakietowego na Ukrainę, jedna z rakiet manewrujących Ch-101 naruszyła polską przestrzeń powietrzną i spadła 50 km od miasta Lublin. Rakieta była uzbrojona. Z dużym prawdopodobieństwem była rosyjska. Chciałbym podziękować wszystkim przywódcom UE i NATO za ich solidarność i gotowość do pomocy" – napisał premier.
Sybiha chce ochrony nieba Ukrainy "z udziałem partnerów"
Tymczasem głos zabrał także minister spraw zewnętrznych Ukrainy Andriej Sybiha, który we wrześniu 2025 roku otwarcie proponował, żeby z terytorium Polski zestrzeliwane były rosyjskie rakiety atakujące Ukrainę. Takie prośby, propozycje, wezwania ze strony ukraińskiej zestrzeliwanie rakiet z terytorium Polski pojawiały się już kilkukrotnie.
"(...) Zaproponowałem również wznowienie rozmów z innymi sojusznikami na temat wszystkich możliwych sposobów ochrony ukraińskiej przestrzeni powietrznej z udziałem partnerów. Mówimy nie o jałmużnie, lecz o pragmatycznych rozwiązaniach poprawiających nasze wspólne bezpieczeństwo" – napisał Sybiha w poście, w którym poinformował o swojej rozmowie z ministrem spraw zagranicznych Polski Radkiem Sikorskim. Polityk nie wskazał jednak, o jaki konkretnie sposób „udziału partnerów” miałoby chodzić.
Tusk jasno: Polska nie była celem
Głos zabrała też administracja NATO. Rzecznik Naczelnego Dowództwa Sojuszniczych Sił w Europie (SHAPE), pułkownik Martin O'Donnell, poinformował, że incydent był związany z rosyjskim ostrzałem Ukrainy. W nocy Rosjanie potężnie ostrzeliwali cele na Ukrainie, w tym Lwów. Premier Tusk również zaznaczył, że nie ma żadnych powodów sądzić, że celem była Polska.
Czytaj też:
Tusk rozważy danie Ukrainie kolejnych rakiet do Patriotów Czytaj też:
Ukraińcy chcą brać udział w oględzinach w Tarnawie-Kolonii
