"Przez noc rosyjska rakieta manewrująca Ch-101 przekroczyła granicę Polski w ramach masowego uderzenia Rosji na Ukrainę, naruszając przestrzeń powietrzną NATO" – poinformował za pośrednictwem platformy X minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. Podkreślił, że to kolejna "wyraźna demonstracja, że wzmocnienie obrony przeciwlotniczej Ukrainy jest teraz pilne i stanowi gwarancję ochrony całej euroatlantyckiej społeczności".
"Ogółem 74 rakiety – wiele z nich balistyczne – oraz setki dronów zaatakowały Ukrainę. Zbrodniarz wojenny Putin kontynuuje wojnę przeciwko kobietom i dzieciom. Rodzice i troje dzieci zginęło w obwodzie dniepropetrowskim w wyniku bezpośredniego uderzenia rakiety w zwykły dom. Dwoje kolejnych dzieci uratowano z gruzów. Inna rakieta zniszczyła mieszkania w bloku we Lwowie, raniąc dziesiątki osób, w tym dzieci. Uszkodzone zostały również dwa przedszkola i szkoła. Trwają operacje ratunkowe. Są ofiary cywilne w Kijowie, Połtawie, Charkowie, Mikołajowie, Sumach, Winnicy, Czernihowie i innych obwodach. W całym kraju zginęło co najmniej 8 osób, a dziesiątki zostały ranne w wyniku tego uderzenia" – przekazał szef ukraińskiego MSZ.
Do Polski wleciała rosyjska rakieta
Ukraiński kanał Monitorwar opublikował w serwisie Telegram mapę pokazującą kierunki nocnych ataków Rosji na Ukrainę. Wynika z niej, że jedna z rosyjskich rakiet manewrujących wystrzelona znad obwodu kurskiego przemierzyła całą Ukrainę i przekroczyła granicę polsko-ukraińską w okolicach Hrubieszowa.
Jak możemy przeczytać na Portalu Militarnym, pocisk manewrujący Ch-101 jest jednym z najnowszych rosyjskich systemów uzbrojenia o przeznaczeniu strategicznym. Jego zasięg rzędu 3,5 tys. km sprawia, że jest jedną z nielicznych w rosyjskim arsenale broni, którą można razić całe terytorium Ukrainy. Broń ta stała się głównym narzędziem ataków na cele położone w zachodniej części Ukrainy.
Czytaj też:
Premier zmienia plany. "Jest w drodze na Lubelszczyznę"
