Mieszkańcy powiatu biłgorajskiego usłyszeli w czwartek (30 lipca) rano potężny huk. Na polu pomiędzy Tarnawą-Kolonią a Tokarami (woj. lubelskie), około 2 km od zabudowań, policjanci odkryli 10-metrowy krater oraz porozrzucane elementy niezidentyfikowanego obiektu. Policja otrzymała zgłoszenie za pośrednictwem Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego.
Teren został zabezpieczony, a na miejscu pracują przedstawiciele odpowiednich służb. O zdarzeniu powiadomiono m.in. Żandarmerię Wojskową, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego oraz Prokuraturę Okręgową w Lublinie.
Wykryto niezidentyfikowany obiekt
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podało, że w godzinach nocnych narodowe i sojusznicze systemy rozpoznania wykryły intensywną aktywność bojową lotnictwa dalekiego zasięgu Rosji. W celu zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej podwyższono gotowość bojową środków systemu obrony powietrznej, w tym par dyżurnych myśliwców oraz samolotu wczesnego ostrzegania.
"Środki radiolokacyjne systemu obrony powietrznej kraju obserwowały aktywność co najmniej kilkunastu pocisków operujących nad zachodnią Ukrainą, które ze względu na kierunek lotu mogły stanowić potencjalne zagrożenie dla polskiej przestrzeni powietrznej. Najbliżej granicy Rzeczypospolitej Polskiej znalazł się jeden z obiektów, który o godz. 3:29 zbliżył się na odległość około 5 km, po czym zmienił kierunek lotu i skierował się na wschód" – czytamy.
O godz. 3:40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16. Według relacji Dowództwa Operacyjnego, o godz. 3:46 obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych. W rejon skierowano śmigłowiec Mi-24. Załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim.
Kosiniak-Kamysz: Niezwykle ciężka noc
"Niezwykle ciężka noc dla naszej obrony powietrznej, systemów obserwacji i wykrywania zagrożeń. Dziękuję gen. I. Nowakowi i DORSZ, wszystkim, którzy dziś koordynowali, obserwowali, analizowali i reagowali na wydarzenia nad Ukrainą i w naszej przestrzeni powietrznej. Informacje były na bieżąco przekazywane i koordynowane przez odpowiednie służby, trafiły także do najważniejszych osób w naszym kraju. Trwa teraz wyjaśnianie, jaki rodzaj obiektu upadł w okolicach m. Tarnawa-Kolonia" – skomentował na platformie X Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i szef MON.
Czytaj też:
Syreny alarmowe obudziły mieszkańców Lubelszczyzny. Burza w sieci Czytaj też:
Atak Rosji na Ukrainę. Bomby spadły na Kijów i Lwów
