Alarmy przeciwlotnicze można było usłyszeć w większości regionów kraju, a świadkowie mówili o eksplozjach w samej stolicy. W ogniu stanęło kilka obiektów niezamieszkałych – przekazał mer Kijowa, Witalij Kliczko, na komunikatorze Telegram.
Z kolei we Lwowie rosyjskie pociski uderzyły w dwa bloki mieszkalne. Lokalne służby poinformowały, że 15 osób zostało rannych.
Jak przekazały ukraińskie władze, w wyniku ostrzału zginęła co najmniej jedna osoba.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski jeszcze przed dokonaniem ataku przez Rosję ostrzegał, że Moskwa szykuje zmasowaną ofensywę rakietową. Ukraiński przywódca ponownie apelował do sojuszników o wspieranie Kijowa, jeśli chodzi o obronę przeciwlotniczą. "Bezpieczeństwo Ukraińców zależy bezpośrednio od gotowości naszych partnerów do dostarczenia rakiet obrony powietrznej" – napisał na Telegramie.
Wystartowały myśliwce i samolot wczesnego ostrzegania
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w nocy, że rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej z powodu zmasowanego ataku rosyjskiego na Ukrainę.
"Uwaga. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej" – czytamy w komunikacie.
Jak podkreślono: "Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Operowanie rozpoczęły myśliwce oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości".
DORSZ wskazało, że "działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów".
"Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji" – czytamy.
Czytaj też:
Rosja ponownie bombarduje Ukrainę. Płonie Kijów, są duże zniszczenia Czytaj też:
Rosja chce sprowadzić żołnierzy z tego kraju. Padła liczba
