W książce prof. Andrzeja Nowaka pt. "Skąd się wziął Karol Nawrocki?", która jest wywiadem-rzeką z prezydentem, opisano niebezpieczną sytuację z kampanii wyborczej. Po spotkaniu z wyborcami w Ząbkowicach Śląskich, do którego doszło 15 maja 2025 r., stan zdrowia Nawrockiego gwałtownie się pogorszył. – Jakby ktoś wyłączył mi organizm – relacjonował w książce prezydent. Jak dodał, poprosił współpracowników o pomoc w dotarciu do autokaru. Przyznał, że po odzyskaniu świadomości nie pamiętał przebiegu zdarzenia. Współpracownicy mówili o silnych wymiotach i drgawkach. Jeden z nich stwierdził nawet, że był przekonany, iż Nawrocki nie przeżyje.
Pojawiły się sugestie, że mogła to być próba otrucia. – Od początku kampanii słyszałem od ochrony różne ostrzeżenia, np., że nie powinienem całować kobiet w rękę, że to może być sposób, żeby mnie podtruć, że poruszam się po bardzo wąskiej linii ryzyka i że prędzej czy później coś takiego może się wydarzyć – powiedział Nawrocki.
Nawrockiego próbowano otruć? Rusza śledztwo
29 lipca br. Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wszczęła śledztwo w sprawie narażenia Karola Nawrockiego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, na skutek podania w nieustalony sposób, dotychczas nieustalonej substancji, "w następstwie czego doszło u pokrzywdzonego do wymiotów, konwulsji oraz chwilowej utraty przytomności".
Prokuratura podkreśliła, że z urzędu przeprowadziła postępowanie sprawdzające w związku z licznymi artykułami prasowymi. "Do materiałów postępowania sprawdzającego dołączono również dwa odrębne zawiadomienia o przestępstwie złożone przez osoby fizyczne, albowiem ich treść wskazuje na związek z przedmiotem tej sprawy" – czytamy w komunikacie.
"Przeprowadzone czynności sprawdzające nie wykluczyły, że po zakończeniu spotkania wyborczego w Ząbkowicach Śląskich, doszło do nagłego i gwałtownego pogorszenia się stanu zdrowia pokrzywdzonego, stąd też podjęto decyzję, że postępowanie winno być kontynuowane, albowiem w postępowaniu sprawdzającym nie sposób zweryfikować wszystkich istotnych okoliczności sprawy. Uznano, iż koniecznym jest przeprowadzenie czynności procesowych wymagających spisania protokołu, a przeprowadzenie takich czynności, poza nielicznymi wyjątkami, nie jest dopuszczalne w trakcie postępowania sprawdzającego" – wyjaśniła prokuratura w Świdnicy.
Czytaj też:
Nowe fakty ws. rzekomego otrucia Nawrockiego. Szef ochrony ujawnia kulisy Czytaj też:
Próba otrucia Nawrockiego? Minister: Dlaczego nie wezwano karetki?
