Premier drugi raz w ciągu kilku dni skrytykował prezydenta za niepodpisanie ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych i skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.
"Szokująca decyzja Karola Nawrockiego. Zablokował ustawę, która pozwalała opodatkować gigantyczne zyski koncernów paliwowych, dzięki czemu można było sfinansować tańsze paliwa na naszych stacjach (program CPN). Pamiętajcie o tym przy dystrybutorach" – napisał Tusk w sobotę (25 lipca) w serwisie X.
W poniedziałek (27 lipca) szef rządu opublikował kolejny wpis. "Mieliśmy CPN (Ceny Paliw Niżej), a Nawrocki zafundował nam CKN (Ceny Karola Nawrockiego)" – stwierdził premier.
Koniec CPN. Ceny paliw wystrzeliły
Z początkiem lipca rząd wygasił wprowadzony w marcu program regulowanych cen paliw. Pakiet pod nazwą "Ceny Paliwa Niżej" obejmował niższy podatek VAT i akcyzę. Maksymalne ceny paliw ustalał w tym okresie minister energii.
CPN miał złagodzić drastyczny wzrost cen paliw po wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem i zablokowaniu cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi jedna piąta światowego eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego LNG.
Ustawa o nowym podatku do TK. Premier i szef MF krytykują prezydenta
Wcześniej decyzję prezydenta skrytykował minister finansów Andrzej Domański, przekonując że "Nawrocki zablokował kolejne 4 mld zł dla budżetu Polski". "To środki, które miały sfinansować pakiet CPN chroniący Polaków przed wysokimi cenami paliw" – napisał szef MF w piątek (24 lipca) na platformie X.
Minister zarzucił prezydentowi, że zamiast poprzeć rozwiązania mające chronić konsumentów, opowiedział się po stronie koncernów paliwowych osiągających – jego zdaniem – wysokie zyski w obecnej sytuacji rynkowej.
Domański odniósł się także do decyzji Nawrockiego o skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. "Wysyłając ustawę do TK, którego działanie sam wcześniej sparaliżował, kolejny raz uderzył też w polskie finanse publiczne" – ocenił.
Nawrocki: Skutkiem będzie kolejna fala podwyżek
Prezydent, tłumacząc swoją decyzję, wskazał, że celem skierowania ustawy do Trybunału nie jest jej zawetowanie, lecz uzyskanie rozstrzygnięcia w kwestii zgodności przepisów z konstytucyjną zasadą niedziałania prawa wstecz. Jego zdaniem TK powinien zdecydować, czy "państwo może ustanawiać tak niebezpieczny precedens". – To będzie ważna wytyczna na przyszłość – oświadczył.
– Nowy podatek nie obniża cen paliwa. Ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek – powiedział Nawrocki w nagraniu opublikowanym w piątek (24 lipca) w serwisie X.
Czytaj też:
Drogo już jest, a będzie jeszcze drożej. Ceny paliw znów pójdą w górę
