Pierwszy sondaż partyjny po rozłamie w PiS. Złe wieści dla Tuska

Pierwszy sondaż partyjny po rozłamie w PiS. Złe wieści dla Tuska

Dodano: 
Donald Tusk, Krzysztof Gawkowski Barbara Nowacka, Władysław Kosiniak-Kamysz
Donald Tusk, Krzysztof Gawkowski Barbara Nowacka, Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: PAP / Marcin Obara
Jest pierwszy sondaż po rozłamie w PiS uwzględniający prawdopodobną partię Mateusza Morawieckiego.

Wirtualna Polska opublikowała dwa warianty – z uwzględnieniem formacji Morawieckiego i bez niej, czyli w dotychczasowym układzie. Badanie przeprowadziła pracownia United Surveys by IBRIS.

Wariant bez partii Morawieckiego. Tzw. szeroko pojęta prawica ma większość

W ankiecie bez inicjatywy byłego premiera, na czele stawki jest Koalicja Obywatelska. Ugrupowanie Donalda Tuska może liczyć na poparcie rzędu 29,4 proc., co w przeliczeniu na mandaty daje jej 175 miejsc w Sejmie.

Za KO plasuje się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 21,5 proc. głosów, co przełożyłoby się na wprowadzenie 123 posłów. Podium zamyka Konfederacja, która dostaje 14,5 proc. głosów, co daje 76 miejsc w Sejmie. Czwarta jest Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna z poparciem 12,0 proc., co gwarantuje jej 59 mandatów.

Listę ugrupowań nad progiem zamyka Lewica, zdobywając 7,2 proc. głosów i wprowadzając do Sejmu 27 przedstawicieli.

Poza parlamentem lądują PSL z poparciem 3,1 proc., Partia Razem z wynikiem 2,0 proc. oraz Polska 2050 z poparciem na poziomie 0,6 proc. Niezdecydowani wyborcy stanowią 9,7 proc. badanych.

W takim układzie trzy partie określane jako prawicowe, czyli PiS i obie Konfederacje, dysponują większością 258 mandatów.

Sondaż z formacją byłego premiera. Tusk dalej traci władzę

Ankieta uwzględniająca ewentualne nowe ugrupowanie Mateusza Morawieckiego pod nazwą "Rozwój + Wy" – jako nazwa hipotetyczna, przekracza próg wyborczy i melduje się w Sejmie z poparciem 7,5 proc., co daje jej 31 mandatów.

Najwięcej traci Prawo i Sprawiedliwość, którego poparcie gwałtownie spada do zaledwie 15,9 proc. Formacja Jarosława Kaczyńskiego dostałaby jedynie 88 mandatów, czyli aż o 35 posłów mniej niż w wariancie bez partii byłego premiera.

Koalicja Obywatelska traci zaledwie niecały punkt procentowy, uzyskując 28,5 proc. poparcia i wprowadzając do Sejmu 174 posłów (spadek o jedno miejsce).

Kilka mandatów w stosunku do poprzedniego wariantu traci Konfederacja Bosaka i Mentzena, natomiast nieznacznie zyskuje Konfederacja Brauna. Konfederacja w tym scenariuszu notuje 13,5 proc. głosów (71 mandatów), natomiast Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna poprawia swój stan posiadania, zdobywając 12,3 proc., co daje jej 63 mandaty.

Lewica Czarzastego odnotowuje lekki wzrost do 7,8 proc. poparcia, co przekłada się na 33 mandaty.

Pod progiem wyborczym niezmiennie plasują się PSL z wynikiem 3,3 proc., Partia Razem z poparciem 1,9 proc. oraz Polska 2050 z rezultatem 0,6 proc. Odsetek osób niemających zdania wynosi w tym wariancie 8,7 proc.

Z badania wynika, że połączone siły tzw. szerokiej prawicy w postaci PiS, partii Morawieckiego oraz obu Konfederacji wciąż posiadałyby większość rządzącą z 253 mandatami.

Czytaj też:
Czy Konfederacja widzi Morawieckiego w pakcie senackim? Wipler odpowiada
Czytaj też:
"Żałosne widowisko". Prof. Nowak ostro o sporze w PiS

Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także