Podkreślił, że jest gotowy poprzeć rozwiązania dotyczące statusu osoby bliskiej, ale nie zaakceptuje przepisów, które – w jego ocenie – prowadzą do stworzenia „quasi małżeństwa”. Autorom projektu zarzucił "kuglarstwo".
"Zawsze zadaję sobie pytanie, czy to jest korzystne dla Polaków"
– Jestem otwarty na rozwiązania kwestii statusu osoby najbliższej, ale jeśli z ustawy robi się zmianę ponad 200 ustaw polskiego porządku prawnego, niszczy się artykuł 18. Konstytucji, próbuje się moją obietnicę wyborczą zamknąć w kwestii quasi małżeństwa, a nie rozwiązać problemy ludzi, brać ich za zakładników, to jest to kuglarstwo. I ja się na to nie zgadzam – powiedział prezydent.
Nawrocki przekonywał, że podejmując decyzje dotyczące ustaw kieruje się wyłącznie interesem obywateli. – Prezydent Polski jest głosem Polek i Polaków. Podpisując już 245 ustaw nie zastanawiałem się nad swoją emocją, nad tym, czy to jest korzystne dla konkretnego środowiska politycznego. Zawsze zadaję sobie pytanie, czy to jest korzystne dla Polaków – mówił.
lipca Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej
Karol Nawrocki zawetował kilka dni temu ustawę o statusie osoby najbliższej w związku oraz ustawę zawierającą przepisy ją wprowadzające. Uzasadniając decyzję podkreślał, że jego stanowisko w tej sprawie nie zmieniło się od czasu kampanii prezydenckiej. – Mówiłem w czasie kampanii wyborczej, że jestem gotowy do rozmowy o ustawie regulującej status osoby najbliższej. Jednak zawsze podkreślałem, że nic, co jest quasi małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie. Podobnie jest w przypadku adopcji dzieci przez pary homoseksualne – uzasadniał decyzję.
Prezydent zaznaczał, że podpisałby ustawę rozwiązującą praktyczne problemy osób bliskich, jeśli nie prowadziłaby ona do – jak określił – podważania szczególnego statusu małżeństwa.
"Tworzy nową instytucję prawa rodzinnego"
Zdaniem Nawrockiego projekt wykraczał daleko poza rozwiązania dotyczące spraw administracyjnych. Jak wskazywał, projekt przewidywał państwową rejestrację związku, ustawowe obowiązki wzajemnego szacunku, lojalności, pomocy i troski, a także przywileje podatkowe, spadkowe, socjalne i emerytalne. Jak dodał, zmiany obejmowały m.in. prawo rodzinne i cywilne, przepisy podatkowe, ubezpieczenia społeczne, procedury sądowe oraz regulacje dotyczące funkcjonowania organów władzy publicznej.
Prezydent podkreślał podczas czwartkowego spotkania, że nie wyklucza podpisania ustawy regulującej status osoby najbliższej. – Jestem gotowy do rozmowy i do podpisania dobrej, zgodnej z konstytucją ustawy w tej sprawie. Niech powstanie rozwiązanie pragmatyczne, przejrzyste i uczciwe, takie, które pomoże ludziom, ale nie będzie próbą przemycania pod techniczną nazwą fundamentalnej zmiany prawa rodzinnego – oświadczył po zawetowaniu ustawy.
Czytaj też:
Tusk grzmi po decyzji Nawrockiego. "To wyraz pogardy wobec ludzi"
