Nawrocki nie złamał przepisów. Umorzono śledztwo wszczęte po artykule "Gazety Wyborczej"

Nawrocki nie złamał przepisów. Umorzono śledztwo wszczęte po artykule "Gazety Wyborczej"

Dodano: 
Prezydent RP Karol Nawrocki
Prezydent RP Karol Nawrocki Źródło: PAP / Albert Zawada
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku umorzyła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień Karola Nawrockiego, kiedy pełnił on funkcję dyrektora Muzeum II Wojny Światowej.

Gdańska prokuratura wszczęła w lutym ubiegłego roku śledztwo, w ramach którego sprawdzała, czy w okresie od 18 października 2017 r. do czerwca 2024 r. doszło do przekroczenia uprawnień przez dyrekcję Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Badany był wątek ewentualnego dopuszczenia do korzystania z pokoi i apartamentów przy placówce wbrew zapisom wewnętrznych zarządzeń i regulaminu.

Śledztwo to efekt publikacji przez "Gazetę Wyborczą" artykułu pt. "Karol Nawrocki przez pół roku mieszkał w apartamencie Muzeum II Wojny. Nie zapłacił ani grosza” oraz zawiadomienia złożonego przez Romana Giertycha, z którego wynikało, że Nawrocki w latach 2018-2021, jako Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, korzystał bezpłatnie z pokoju oraz apartamentu, oferowanych przez tę instytucję komercyjnie w ramach usługi hotelowej w wyniku czego doprowadził kierowaną przez siebie placówkę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem z korzyścią dla siebie.

"Gazeta Wyborcza" twierdziła, że Karol Nawrocki jako dyrektor muzeum przez pół roku korzystał z apartamentu Deluxe w muzealnym kompleksie hotelowym. Odnosząc się do twierdzeń dziennikarzy obecny prezydent podkreślał, że spędził w apartamencie 10-dniową kwarantannę podczas pandemii COVID-19, wykonując swoje obowiązki.

Prokuratura umorzyła śledztwo

W środę gdańska prokuratura poinformowała, że umorzyła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez Nawrockiego. Śledczy nie znaleźli żadnych dowodów, że ówczesny dyrektor muzeum złamał przepisy. Wskazano, że w sprawie przesłuchano 41 świadków, w tym 37 osób pracujących w przeszłości i obecnie w palcówce. Kilku świadków zostało przesłuchanych więcej niż raz. Zabezpieczono również dokumentację, w tym wydruki rezerwacji pokoi i apartamentów hotelu Muzeum II Wojny Światowej.

"Zgromadzony materiał dowodowy (...) nie dał podstaw do twierdzenia ponad wszelką wątpliwość, że faktycznie Karol Nawrocki apartamencie zamieszkiwał – czyli wynajmował je w powszechnym tego słowa znaczeniu – co mogłoby skutkować możliwością obciążenia go kosztami utrzymania danego pokoju czy apartamentu. Nie ustalono również, ponad wszelką wątpliwość, że Karol Nawrocki miał świadomość dokonywanych przez pracowników recepcji wpisów w systemie z adnotacją «Pan Dyrektor»” – czytamy w wydanym komunikacie.

"Jak wynika z ustaleń śledztwa Karol Nawrocki nie prosił o blokowanie dla niego apartamentu, pracownicy recepcji robili to sami na polecenie kierownika działu, w którego gestii było zarządzanie częścią hotelową Muzeum. Przeprowadzony eksperyment procesowy wykazał, że Karol Nawrocki nie dokonywał żadnych wpisów w systemie KW Hotel Pro, do którego nie miał dostępu" – dodano.

Czytaj też:
Nawrocki: To sacrum jest sygnałem do naszych sojuszników i wrogów
Czytaj też:
Nowakowska pozytywnie o Nawrockim. "Wszystko, co robi, wychodzi z jego serca"

Źródło: Gazeta Wyborcza, Prokuratura Okręgowa w Gdańsku
Czytaj także