Karolina Pisarek i Roger Salla w kwietniu poinformowali, że spodziewają się pierwszego dziecka. Niedługo później para ujawniła, że na świat przyjdzie dziewczynka. Termin porodu został wyznaczony na październik, dlatego modelka jest już na ostatnim etapie ciąży.
Finalistka "Top Model" nie ukrywała wcześniej, że droga do macierzyństwa nie była dla niej łatwa. O swoich staraniach o dziecko mówiła w kontekście problemów zdrowotnych i towarzyszącego im stresu. Teraz regularnie pokazuje w mediach społecznościowych przygotowania do narodzin córki i dzieli się z obserwatorami swoim samopoczuciem.
Pod jej publikacjami nie brakuje jednak komentarzy kobiet, które przekonują, że rzeczywistość po narodzinach dziecka może szybko zweryfikować jej obecne podejście. "Dajcie jej się zmierzyć z rzeczywistością. Weryfikacja szybko przyjdzie" – napisała jedna z internautek. Inna komentująca przekonywała, że jej uwagi wynikają z własnych doświadczeń związanych z macierzyństwem: "Prawda, ale czasem człowiek już nie potrafi milczeć, zwłaszcza jak dźwiga ciężar doświadczeń. Poza tym nie wiesz, jak to wszystko będzie pokazane... może tylko te różowe strony".
"Wspierajmy się zamiast straszyć"
Pisarek zdecydowała się odpowiedzieć na tego rodzaju komentarze. Modelka przyznała, że nie rozumie potrzeby straszenia kobiet, które po raz pierwszy spodziewają się dziecka. "Życzliwe te komentarze czasem. A potem się dziwić, że dziewczyny boją się zachodzić w ciążę i zakładać rodzinę, skoro zamiast pozwolić im cieszyć się aktualnym etapem, od razu słyszą "teraz to zobaczysz" albo "weryfikacja szybko przyjdzie". Nie rozumiem takiego straszenia" – napisała.
29-latka podkreśliła, że ma świadomość, iż po porodzie może czekać ją wymagający okres. Jej zdaniem nie oznacza to jednak, że już teraz powinna rezygnować z radości związanej z oczekiwaniem na pierwsze dziecko. " To, że przede mną wymagający czas, ma oznaczać, że nie mogę cieszyć się tym, że przeżywam swój pierwszy, wyjątkowy raz? Dziewczyny, miejmy trochę więcej wyrozumiałości dla pierworódek. Wspierajmy się zamiast straszyć i wiecznie kiwać palcem. Można dzielić się swoim doświadczeniem bez odbierania komuś radości z tego, co przeżywa właśnie teraz" – zaapelowała.
Pisarek pokazała wiadomość od przyszłej mamy
Modelka opublikowała następnie prywatną wiadomość, którą otrzymała od jednej z obserwatorek. Kobieta będąca w dziewiątym miesiącu ciąży przyznała, że pod wpływem komentarzy dotyczących macierzyństwa zaczęła zastanawiać się, czy sama poradzi sobie w roli matki. Pisarek wykorzystała tę wiadomość jako przykład tego, jaki wpływ mogą mieć słowa kierowane do kobiet oczekujących dziecka.
"Mam nadzieję, że osoby, które tak straszą, trochę się nad tym zreflektują. Bo naprawdę przykre jest to, że czyjeś słowa potrafią sprawić, że przyszła mama zaczyna się zastanawiać: "Czy ja w ogóle nadaję się na mamę?" – napisała. Modelka zaznaczyła, że nie zamierza idealizować macierzyństwa ani zaprzeczać temu, że mogą pojawić się trudniejsze momenty.
"Okej, może będzie ciężko. Pewnie nieraz będzie. Ale czy świadomość tego ma mi odbierać radość, spokój i wiarę w to, że dam sobie radę? Można mówić o trudach macierzyństwa bez straszenia nim... Dziewczyny, nie dajcie się i stawiajcie granice!" – dodała.
