W Lublinie odbyło się posiedzenie zespołu koordynacyjnego z udziałem m.in. premiera Donalda Tuska, wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz dowódców wojskowych. Spotkanie poświęcone było podsumowaniu nocnej operacji ochrony polskiej przestrzeni powietrznej w związku z masowym atakiem rakietowym i dronowym Rosji na terytorium Ukrainy.
– Od godzin późnowieczornych dowódca operacyjny, pan gen. Ireneusz Nowak, postawił w stan najwyższej gotowości wszystkie systemy obrony powietrznej państwa, uruchamiając zarówno krajowe, jak i sojusznicze służby – powiedział Kosiniak-Kamysz.
– Polskie pary dyżurne F-16 już od około godz. 2:00 w nocy operowały w okolicy granicy polsko-ukraińskiej, czekając na dalsze rozkazy. Do tego uruchomiono samoloty rozpoznawcze, które operowały nad polską przestrzenią powietrzną i sojusznicze samoloty do tankowania w powietrzu, które wystartowały z Republiki Federalnej Niemiec i operowały nad terytorium Polski. Działały również naziemne systemy obrony powietrznej – podkreślił.
"Ta noc po raz kolejny to uświadamia"
Szef MON odniósł się również do kwestii obiektu, który spadł na Lubelszczyźnie. Donald Tusk przekazał, że to najprawdopodobniej rosyjski pocisk balistyczny. – Przedstawiona przez pana premiera hipoteza, że jest to pocisk Ch-101 (...) jest obecnie najbardziej prawdopodobna. Oczywiście musi ona zostać potwierdzona – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier zwrócił uwagę na zmianę wektora rosyjskich uderzeń i bliskość działań bojowych przy polskiej granicy. – Był to jeden z największych ataków na zachodnią część Ukrainy. W ostatnich miesiącach ataki były raczej skierowane na Kijów, jego okolice oraz wschodnią część Ukrainy. Ten został przypuszczony również na zachodnią część Ukrainy – wskazał.
– Niektórzy chcą o tym zapomnieć, niektórzy już nie chcą tego widzieć, ale za naszą granicą trwa pełnoskalowa wojna. To są metry, które nas dzielą od tej wojny i ta noc po raz kolejny to uświadamia – przestrzegł Kosiniak-Kamysz.
Czytaj też:
"Rosyjska rakieta przekroczyła granicę Polski". Szef MSZ Ukrainy ujawnia Czytaj też:
Eksplozja na Lubelszczyźnie. "Prezydent jest w kontakcie z premierem"
