"Rząd nie zrobił zupełnie nic". Reakcja na syreny alarmowe

"Rząd nie zrobił zupełnie nic". Reakcja na syreny alarmowe

Dodano: 
Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk Źródło: PAP / Albert Zawada
Polskie myśliwce zostały poderwane, a mieszkańcy Lubelszczyzny usłyszeli ok. godz. 4 rano syreny. – Były alarmy, ale nie było informacji co się stało – zauważył poseł Paweł Jabłoński.

Jak przekazał dziennikarce RMF FM rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz, alarm uruchomiono na polecenie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa z powodu możliwego zagrożenia z powietrza. Nie objął on jednak północnej części Lubelszczyzny.

Alarm został odwołany po godz. 4.

– We wczesnych godzinach porannych, 30 lipca, Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lublinie otrzymało z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa polecenie uruchomienia syren alarmowych, czyli systemu wczesnego alarmowania i ostrzegania ludności cywilnej o możliwych uderzeniach z powietrza – powiedział rzecznik wojewody lubelskiego radiu RMF FM.

Jabłoński: Nie było informacji co się stało

Do sytuacji odniósł się w czwartek na antenie RMF FM poseł Paweł Jabłoński ze stowarzyszenia Rozwój Plus. Polityk nie chciał jednak spekulować na temat tego, jaki obiekt spadł na Lubelszczyźnie.

– Mamy zbyt mało informacji na ten moment, żeby tutaj coś jednoznacznego powiedzieć. Mogę jedynie wyrazić bardzo duże rozczarowanie, że rząd nie zrobił zupełnie nic w zakresie ostrzegania – powiedział parlamentarzysta.

– Były alarmy, ale nie było informacji co się stało. My postulowaliśmy już rok temu, Michał Dworczyk razem z Januszem Cieszyńskim postulowali, żeby Ministerstwo Cyfryzacji wykorzystało istniejące narzędzie jakim jest aplikacja mObywatel, żeby tam wprowadzić również mechanizm tych dodatkowych alertów, które pozwolą ludziom zorientować się, co się dzieje – przypomniał Jabłoński.

Sytuację na Lubelszczyźnie skomentował w mediach społecznościowych wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. "Niezwykle ciężka noc dla naszej obrony powietrznej, systemów obserwacji i wykrywania zagrożeń. Dziękuję gen. I. Nowakowi i Dowództwu Operacyjnemu Sił Zbrojnych, wszystkim, którzy dziś koordynowali, obserwowali, analizowali i reagowali na wydarzenia nad Ukrainą i w naszej przestrzeni powietrznej. Informacje były na bieżąco przekazywane i koordynowane przez odpowiednie służby, trafiły także do najważniejszych osób w naszym kraju. Trwa teraz wyjaśnianie, jaki rodzaj obiektu upadł w okolicach m. Tarnawa-Kolonia" – napisał na portalu X prezes PSL.

Czytaj też:
Niezidentyfikowany obiekt spadł na Lubelszczyźnie. Powstał ogromny krater
Czytaj też:
"Chcecie bomb i rakiet pod Warszawą?". Polityk ostrzega

Źródło: RMF FM / 300polityka.pl, X, DoRzeczy.pl
Czytaj także