Ambasador USA w Warszawie Tom Rose poinformował, że Waszyngton pozostaje w stałym kontakcie z polskimi władzami i sojusznikami z NATO.
Ambasador USA zabrał głos
W czwartek po południu ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose opublikował w serwisie X komunikat dotyczący incydentu. – Jesteśmy w stałym kontakcie z rządem Polski – w tym z ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, szefem Biura Polityki Międzynarodowej Marcinem Przydaczem i wiceministrem obrony Cezarym Tomczykiem – a także z ambasadorem USA przy NATO Mattem Whitakerem po dzisiejszym porannym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez wystrzelony przez Rosję pocisk, który spadł głęboko na terytorium Polski – napisał dyplomata.
Rose podkreślił, że Stany Zjednoczone traktują incydent z najwyższą powagą. – Każde naruszenie terytorium państwa sojuszniczego NATO traktujemy z najwyższą powagą. Mieliśmy szczęście i jesteśmy wdzięczni, że nie było ofiar – zaznaczył.
Ambasador zapewnił również o dalszej współpracy z polskimi władzami. – Stany Zjednoczone stanowczo stoją po stronie Polski. Ściśle koordynujemy działania z polskimi władzami w miarę postępu śledztwa i pozostajemy zaangażowani w obronę terytorium Sojuszu oraz utrzymanie zbiorowego bezpieczeństwa NATO – dodał.
NATO potwierdza kontakt z Polską
Do incydentu odniosło się także NATO. Rzecznik Naczelnego Dowództwa Sojuszniczych Sił w Europie, pułkownik Martin O'Donnell, poinformował, że Sojusz pozostaje w stałym kontakcie z polskimi władzami. – NATO pozostaje w bliskim kontakcie z polskimi władzami w sprawie naruszenia przestrzeni powietrznej Polski. Naczelny Dowódca Sił Sojuszniczych NATO w Europie generał Alexus Grynkiewich rozmawiał dziś rano z szefem polskiej obrony, generałem Wiesławem Kukułą, na temat reakcji NATO i Polski na incydent, który nadal jest przedmiotem dochodzenia – przekazał O'Donnell.
Rzecznik SHAPE poinformował również, że po wykryciu pocisku uruchomiono środki obrony powietrznej. – W odpowiedzi na rosyjski pocisk rakietowy nieznanego obecnie typu, który wleciał w polską przestrzeń powietrzną, a następnie rozbił się na terytorium Polski, NATO i Polska uruchomiły obronę powietrzną i naziemną – podkreślił.
Czytaj też:
Ekspert gorzko po incydencie na Lubelszczyźnie: Politycy tworzą niebezpieczny mit Czytaj też:
"Nie przedstawił żadnych dowodów". Rosja uderza w Tuska po słowach o rakiecie
