"Spodziewamy się kolejnych ruchów". Niepokojące słowa wiceszefowej MON

"Spodziewamy się kolejnych ruchów". Niepokojące słowa wiceszefowej MON

Dodano: 
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu ds. SAFE
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu ds. SAFE 
Polskie władze spodziewają się kolejnych incydentów przy granicy po czwartkowym naruszeniu przestrzeni powietrznej przez rosyjską rakietę.

– Spodziewamy się możliwych kolejnych ruchów, bo widzieliśmy to natężenie działań rosyjskich – powiedziała na antenie Polsat News wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Jednocześnie zapewniła, że podczas ostatniego incydentu "wszystkie procedury zadziałały".

"Spodziewamy się kolejnych ruchów"

W rozmowie w programie "Gość Wydarzeń" wiceminister obrony przyznała, że Warszawa liczy się z możliwością kolejnych naruszeń przestrzeni powietrznej państw NATO. – Spodziewamy się możliwych kolejnych ruchów, bo widzieliśmy to natężenie działań rosyjskich – powiedziała Sobkowiak-Czarnecka.

Jak dodała, informacje o sytuacji są na bieżąco przekazywane sojusznikom. – Szczegółowo o tym informujemy naszych sojuszników. Ja też z taką wiadomością leciałam do Waszyngtonu – podkreśliła. Według wiceminister, tylko w czwartek polskie służby obserwowały około 20 obiektów znajdujących się w pobliżu granicy.

Rakieta spadła na Lubelszczyźnie

Do incydentu doszło w czwartek o godz. 3:40. Pocisk manewrujący naruszył polską przestrzeń powietrzną, a po sześciu minutach spadł na pole w miejscowości Tarnawa-Kolonia. – Możemy powiedzieć z pewnością 99,9 proc., że jest to rosyjska rakieta Ch-101 – powiedziała Sobkowiak-Czarnecka. Wiceminister zaznaczyła, że ostateczne potwierdzenie przyniesie śledztwo prowadzone przez prokuraturę.

Sobkowiak-Czarnecka przekonywała także, że służby zareagowały zgodnie z procedurami. – Wszystkie procedury były w porządku. Tu mamy współpracę policji, straży pożarnej i żandarmerii. Nie ma rywalizacji, kto jest pierwszy na miejscu, tylko jest system naczyń połączonych i wszystko zadziałało – powiedziała.

Rosja "często manewruje rakietami przy granicy"

Wiceszefowa MON zwróciła uwagę, że rosyjskie wojsko regularnie wykorzystuje podobną taktykę. – Bardzo często Rosjanie manewrują tymi rakietami przy naszej granicy. Często stosują taką technikę, w której podlatują do naszej granicy i dany obiekt wykonuje szybki zwrot i wraca na teren Ukrainy – powiedziała.

Przypomniała również, że w ostatnich tygodniach podobne naruszenia przestrzeni powietrznej dotyczyły także Rumunii.

Czytaj też:
"Stanowczo stoimy po stronie Polski". Ambasador USA po incydencie na Lubelszczyźnie
Czytaj też:
Ekspert gorzko po incydencie na Lubelszczyźnie: Politycy tworzą niebezpieczny mit

Źródło: Polsat News
Czytaj także