Ekspert: System powiadamiania jest archaiczny

Ekspert: System powiadamiania jest archaiczny

Dodano: 
Tarnawa-Kolonia, tablica
Tarnawa-Kolonia, tablica Źródło: PAP / Wojtek Jargiło
Nawet powiadamianie SMS-owe nie funkcjonuje tak jak powinno, co pokazują różne przykłady SMS-ów od RCB dotyczące wszystkiego, tylko nie tego, co rzeczywiście jest najważniejsze – mówi Mariusz Marszałkowski.

Nie milkną echa incydentu z rosyjską rakietą, która upadła na pole w Tarnawie-Kolonii na Lubelszczyźnie. Eksperci i opozycja krytykują służby za byt opieszałą reakcję. Szczególny niepokój budzi fakt, że mieszkańcy nie otrzymali alertu RCB, który zwykle jest wysyłany na komórki np. w przypadku prognozowanych burz. Tym razem zagrożenie było o wiele większe, a jednak wiadomość nie dotarła do mieszkańców wioski.

Sposób działania systemu powiadamiania krytykuje ekspert Defence24 Mariusz Marszałkowski.

– System powiadamiania jest archaiczny. Jest dostosowany do zagrożeń, które były 80, 90 lat temu, kiedy pojawiło się w ogóle lotnictwo, kiedy gdzieś na opłotkach miast czy obiektów były ustawiane punkty obserwacyjne obrony przeciwlotniczej, informującej w głąb lądu dyżury o tym, że trzeba uruchomić syreny przeciwlotnicze i wtedy rzeczywiście to miało sens. Kiedy te bombowce leciały, długo, głośno i można było je w miarę szybko zidentyfikować – powiedział.

Przestarzałe rozwiązania

Marszałkowski wskazał, że przy dzisiejszej technice balistycznej system powiadamiania działający w Polsce nie potrafi reagować wystarczająco szybko na zagrożenie. Podał przykład rosyjskiej rakiety Ch-101, tej samej, która spadła dzisiaj na Lubelszczyźnie. Jej prędkość to pomiędzy 700 a 900 km/h. Tymczasem sygnał modulowany sygnału alarmowego trwa 3 min. W tym czasie ten pocisk przelatuje 50 km.

Ekspert wskazywał, że nawet system RCB nie funkcjonuje tak, jak powinien.

– Nawet powiadamianie SMS-owe nie funkcjonuje tak jak powinno, co pokazują różne przykłady SMS-ów od RCB dotyczące wszystkiego, tylko nie tego, co rzeczywiście jest najważniejsze. Mam nadzieję, że to jest dobra lekcja żeby poprawić ten system, że w MSWiA teraz tęgie głowy siedzą i działają nad tym, żeby jednak ten system usprawnić i wprowadzić te mechanizmy, które przez 4,5 roku nie zostały wprowadzone – wskazał i dodał, że Polska powinna opracować aplikację powiadamiającą o zagrożeniach, tak jak zrobiła to Ukraina.

Czytaj też:
"Kompromitacja". Kaczyński komentuje incydent z rosyjską rakietą
Czytaj też:
Incydent w Tarnawie-Kolonii. Jest reakcja szefa NATO

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Polsat News
Czytaj także