"To nie cyrk, to przestępstwo"
W Sali Kolumnowej Sejmu odbyło się wydarzenie, podczas którego sześcioro sędziów TK wybranych w marcu przez Sejm, złożyło "ślubowanie". Choć w formule "ślubowania" padło stwierdzenie, iż jest ono składane "wobec prezydenta", Karola Nawrockiego nie było na miejscu. "Ślubowanie" w Sejmie złożyli: sędzia Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda (cała trójka rekomendowana przez KO), Anna Korwin-Piotrowska (rekomendowana przez Lewicę). Złożyli je też Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, którzy wcześniej złożyli ślubowanie wobec prezydenta.
Cała sytuacja wywołała falę komentarzy. "W Sejmie akt jawnego łamania prawa przez kryptodyktaturę Tuska. Próba zdemolowania państwa na oczach całej Polski, bezczelna uzurpacja władzy i ordynarne podeptanie Konstytucji" – zauważa poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.
Romanowski: Rozkaz nie zwalnia z odpowiedzialności
"To, co dziś zobaczyliśmy w Sejmie, to nie było żadne ślubowanie. Nie był to też zwykły polityczny cyrk czy komediowe widowisko, tylko przestępstwo z art. 127 i 128 k.k. etc. Nie ma żadnych skutków prawnych 'ślubowanie' składane przed kimkolwiek innym niż Prezydent RP (poza oczywiście zrzeczeniem się urzędu i wypełnieniem znamion przestępstwa)" – przekonuje parlamentarzysta.
Romanowski ocenia, że "to kolejny element siłowej próby przejęcia kolejnej już instytucji – Trybunału Konstytucyjnego i rozmontowania państwa prawa i rozwalanie fundamentów ustroju". "Ci, którzy biorą udział w tej operacji, uczestniczą w kreowaniu bezprawia – i muszą mieć świadomość, że to nie jest 'spór polityczny', tylko przestępcze działanie zmierzające do podważenia konstytucyjnego porządku państwa. Poczynając od Tuska i Czarzastego, na funkcjonariuszach kończąc. Rozkaz nie zwalnia z odpowiedzialności. Prezydent, stojąc twardo na straży Konstytucji, jasno pokazał: nie będzie zgody na uzurpację, nie będzie zgody na bezprawie, nie będzie zgody na demolowanie państwa pod dyktando politycznych interesów szajki 13 grudnia, Brukseli i Berlina" – podsumował poseł PiS.