Znów gorąco w programie Gozdyry. "Fajna prowokacja"
Już w niedzielę na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne. Do Budapesztu wybrała się grupa polityków Prawa i Sprawiedliwości. "Wspieramy Viktora Orbana" – napisał w mediach społecznościowych poseł PiS Michał Wójcik.
– Czyli co, donosiciela do Moskwy państwo wspierają? Może pan mi to jakoś opisać logicznymi argumentami? – zwróciła się do posła PiS Łukasza Kmity Agnieszka Gozdyra w programie "Debata Gozdyry" na antenie Polsat News. Dziennikarka nawiązała do medialnych doniesień dotyczących telefonicznych rozmów węgierskiego ministra spraw zagranicznych Petera Szijjarto ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem w przerwach spotkań Unii Europejskiej.
– Fajna prowokacja, ale przejdźmy do meritum – powiedział Kmita. – A co jest prowokacyjnego w tym? Orban donosi Putinowi – oznajmiła Gozdyra. – Z tego, co wiem, to nie Orban donosił. (...) Może żyje pani w takiej alternatywnej rzeczywistości, jak wczoraj osoby wskazane do zajęcia stanowisk w Trybunale Konstytucyjnym – odparł poseł PiS. Prowadząca program stwierdziła, że polityk próbuje ją obrażać. Kmita zaprzeczył. Podkreślił, że on i jego partia wspierają Viktora Orbana, ale potępiają Władimira Putina. Wyjaśnił również, że delegacja PiS pojechała na Węgry po to, aby pilnować procesu wyborczego.
"Musi pan wziąć coś na uspokojenie"
Do gorącej dyskusji włączyła się Karolina Pawliczak z Koalicji Obywatelskiej. – To jest tak zaskakujące, co pan mówi. Musi pan wziąć coś na uspokojenie. A właściwie na jakiś zdrowy rozsądek (...). Zaczął pan od obrażania pani redaktor, opowiada pan głupoty, bzdury i jakieś brednie – skomentowała.
– Przecież wy jesteście partią proputinowską, tylko dzisiaj założyliście inną maskę – odpowiedział Łukasz Kmita.
Pawliczak oceniła, iż politycy PiS "mówią, że potępiają Putina, ale wspierają zwolennika Putina". – To się kompletnie nie skleja. Wy macie jakieś rozdwojenie jaźni – mówiła.