Polska 2050 chce wyższego progu podatkowego. Podatnicy mogliby sporo zyskać

Dodano:
Szefowa Polski 2050, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz Źródło: PAP / Piotr Nowak
Złożony we wtorek w Sejmie projekt Polski 2050 zakłada podniesienie progu podatkowego ze 120 tys. do 140 tys. zł.

Polska 2050 przygotowała projekt ustawy zakładający podwyżkę progu podatkowego. "Polska 2050 kieruje swój przekaz do klasy średniej i liczy, że w ten sposób odbuduje poparcie do kolejnych wyborów" – informuje money.pl. "Złożyliśmy projekt ustawy podwyższający drugi próg podatkowy. Sfinansujemy go podatkiem od banków, big techów i podwyżką akcyzy" – poinformowała przewodnicząca partii, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

– Przewodnicząca Pełczyńska-Nałęcz przez miesiąc zapraszała koalicjantów do rozmowy o wspólnym projekcie podnoszącym próg. Minister Domański odpowiedział publicznie brakiem zainteresowania. Idziemy więc ścieżką poselską – mówi Jan Szyszko z Polski 2050. – Tak samo, jak skutecznie wprowadziliśmy w życie trzy ustawy mieszkaniowe tą drogą, tak mamy nadzieję z taką samą skutecznością obniżyć podatki dla klasy średniej. Obniżka podatków dla klasy średniej jest kluczem do przywrócenia jej bezpieczeństwa codziennego życia. Stąd propozycja projektu, który wpisuje się w DNA Polski 2050 – dodaje wiceminister funduszy.

Duże zyski dla podatników

Projekt zawiera dwa artykuły. Pierwszy podnosi próg podatkowy z obecnych 120 tys. zł do 140 tys. zł. Drugi z kolei wprowadza zmianę od pierwszego stycznia 2027 roku. "Jeśli taka zmiana wejdzie w życie, to zysk podatników z takiej podwyżki wyniósłby 4 tys. zł, ponieważ dla podwyższonego progu o 20 tys. zł zapłaciliby 2,4 tys. zł podatku, zamiast 6,4 tys. zł" – opisuje portal.

Jak wynika z danych z rozliczenia podatkowego za 2025 rok, na 25 milionów podatników rozliczających się według skali podatkowej blisko 2 miliony weszło w drugi próg. To prawie 8 proc. podatników.

Partia Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz przekonuje, że mrożenie progu to cicha podwyżka podatków. Autorzy propozycji z Polski 2050 wyliczają, że koszt projektu dla budżetu, a więc zyski dla MF z trzymania progu na obecnym poziomie, to 9 mld zł.

Resort finansów nie chce podnoszenia progu

Wydaje się, że propozycja Polski 2050 nie ma wielkich szans na powodzenie. Resort finansów i gospodarki jest bowiem przeciwny podwyższaniu progu podatkowego. Jako argument wskazuje deficyt sektora finansów, który w zeszłym roku wyniósł 7,2 proc. PKB, choć miał być poniżej 7 proc. "Przy postawie Karola Nawrockiego, który zapowiada, że nie przepuści żadnej ustawy podnoszącej podatki Polakom, mrożenie progu podatkowego i kwoty wolnej to jedno z niewielu narzędzi w arsenale ministra finansów, pozwalające na podnoszenie podatków" – czytamy.

Źródło: X / money.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...