Nagłe podwyżki w Warszawie. Nawet o 700 procent. "Grabież", "skandal", "strzygą baranki"

Dodano:
Pałac Kultury i Nauki w Warszawie Źródło: PAP / Arek Markowicz
"Super Express" informuje, że na warszawskim Mokotowie mogą drastycznie zdrożeć miejsca garażowe. Podwyżki mogą sięgać nawet 700 proc. Swojego oburzenia nie kryją mieszkańcy dzielnicy.

Dziennik informuje, że urząd dzielnicy Mokotów w ostatnim czasie zaczął przesyłać mieszkańcom niektórych bloków pisma o podwyżce opłat za garaże. W rozmowie z gazetą jeden z mieszkańców stwierdził, że jego opłaty mają wzrosnąć ze 131 zł do nawet 770 zł.

„Miałem sto parę złotych za garaż, a w tej chwili będę płacił 770 zł. To jest 700 proc. podwyżki” – stwierdził mężczyzna żyjący na Mokotowie.

Mieszkańcy dzielnicy w rozmowie z "Super Expressem" nie kryją oburzenia tymi doniesieniami. Ich daniem taka nagła podwyżka jest po prostu "nieprzyzwoita".

Władze Mokotowa zapewniają, że nagły wzrost opłat nie ma związku z niedawną obniżka bonifikaty, jakiej dokonali warszawscy radni. Władze dzielnicy twierdzą, że podwyżka jest wynikiem aktualizacji wyceny nieruchomości. "Jeśli data była bardzo odległa, wzrost może być znaczący" – zapewnia rzecznik Mokotowa Monika Chrobak w rozmowie z "SE".

Do tych doniesień odniósł się również Sebastian Kaleta, wiceprzewodniczący komisji ds. warszawskiej reprywatyzacji.

"Gdyby [mieszkaniec - red.] wykupił garaż na warunkach przed wyborami zapłaciłby 52,40 zł. Dzięki Rafałowi Trzaskowskiemu i PO za wykup będzie musiał zapłacić... 6160 zł" – napisał Kaleta Na Twitterze. Jego zdaniem cała sytuacja to jawna "grabież".

Te doniesienia wywołały oburzenie nie tylko wśród mieszkańców Mokotowa, ale również i internautów, którzy chętnie skomentowali całą sprawę.

Źródło: Super Express, @sjkaleta
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...