Kto odpowiada za chaos wokół Trybunału Konstytucyjnego? Polacy zabrali głos

Dodano:
Trybunał Konstytucyjny, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Wikimedia Commons / Adrian Grycuk / CC BY-SA 3.0 pl
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego wszedł w kolejną fazę. Kto, zdaniem Polaków, odpowiada za eskalację konfliktu w największym stopniu?

W najnowszym sondażu zrealizowanym na zlecenie "Rzeczpospolitej" przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) zapytano, kto w największym stopniu ponosi winę za eskalację konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Najwięcej respondentów (34,4 proc.) wskazało, że odpowiedzialny jest prezydent Karol Nawrocki, który przyjął ślubowanie tylko od dwójki spośród szóstki sędziów wybranych w marcu przez Sejm do TK.

25,3 proc. badanych uważa, że za aktualny stan rzeczy odpowiadają w równym stopniu: prezydent, rząd, sędziowie składający "ślubowanie" w Sejmie oraz prezes TK Bogdan Święczkowski.

23,3 proc. ankietowanych jest zdania, że konflikt sprowokowała koalicja rządząca, która zbyt długo zwlekała z obsadzeniem wakatów w Trybunale, by później hurtem wybrać sześciu sędziów. 3,5 proc. obarcza winą prezesa TK. Natomiast 2,8 proc. pytanych uważa, że do zaognienia konfliktu przyczyniła się decyzja samych sędziów o złożeniu "ślubowania" w Sejmie. 10,6 proc. uczestników badania nie ma zdania w tej sprawie.

Jak zauważyła "Rz", widać wyraźnie, że wśród zwolenników największych ugrupowań ocena konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego nie opiera się na analizie faktów, lecz wynika z preferencji politycznych. Badanie przeprowadzono w dniach 10-11 kwietnia br. na grupie 1074 osób.

Zamieszanie wokół zaprzysiężenia sędziów

W czwartek (9 kwietnia) w Sali Kolumnowej Sejmu odbyła się zainicjowana przez wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego uroczystość "ślubowania". Sześcioro sędziów złożyło przysięgę "wobec prezydenta", choć Karola Nawrockiego nie było na miejscu. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wręczył sędziom sejmowe uchwały o wyborze na członków TK. W "ślubowaniu" w Sejmie udział wzięli: Marcin Dziurda, Krystian Markiewicz, Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski, a także Magdalena Bentkowska oraz Dariusz Szostek, którzy tydzień wcześniej jako jedyni złożyli właściwą przysięgę w Pałacu Prezydenckim.

– Pospieszyli się ci sędziowie i naprawdę to był z ich strony samobój. Nerwowość zainteresowanych, czyli większości sejmowej i samych sędziów, to jest sytuacja nowa. (...) To zachowanie było ostentacyjnym naruszeniem prawa, gdyż jeśli konstytucja stanowi o objęciu urzędu przez prezydenta po złożeniu przysięgi wobec Zgromadzenia Narodowego i zawsze tak się to odbywało, to nie można nadawać innego znaczenia słowu "wobec" w przepisie ustawy o statusie sędziów TK, wymagającym złożenia ślubowania wobec prezydenta – wskazał w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Dariusz Dudek, konstytucjonalista, kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego KUL i doradca głowy państwa.

– Nie ma żadnego terminu i to jest kwestia nie natury prawnej, ale kultury prawnej, a w niektórych przypadkach i politycznej. Naprawdę nie rozumiem tej niecierpliwości. Nie rozumiem tego, że ci sędziowie tak się podpalili – dodał.

Źródło: Rzeczpospolita
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...