"To po prostu przerażające". Ekspert o "ślubowaniu" bez prezydenta

"To po prostu przerażające". Ekspert o "ślubowaniu" bez prezydenta

Dodano: 
Łańcuch sędziowski, zdjęcie ilustracyjne
Łańcuch sędziowski, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego KUL nie pozostawia suchej nitki na "ślubowaniu" sędziów TK bez udziału prezydenta.

Konstytucjonalista, prof. Dariusz Dudek ocenia, że instytucja Trybunału Konstytucyjnego jest nadmiernie powiązana z Sejmem. Wskazuje, że wpływ na wybór sędziów powinny mieć również inne instytucje. Kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, etatowy doradca prezydenta Karola Nawrockiego, mówi: – Chodzi o to, że zróżnicowane zaangażowanie głowy państwa, najwyższych organów sądownictwa, parlamentu czy nawet zawodów prawniczych miałoby na celu jedno: uniknięcie zawłaszczenia Trybunału przez określone partie polityczne.

– Niestety w Polsce tego nie zmieniono. Tu nikt nie jest bez grzechu, nikt nie może pierwszy rzucić kamieniem. Ten zasadniczy grzech pierworodny Trybunału trwa i to była tykająca bomba. Została zdetonowana przez ustawę z 2015 roku przyjętą przez Platformę Obywatelską, ale następna ekipa Prawa i Sprawiedliwości poszła w to jak nóż w roztopione masło – komentuje prof. Dariusz Dudek w rozmowie z Wirtualna Polską.

"Wydarzyło się coś kuriozalnego"

Odnosząc się do "ślubowania" bez obecności prezydenta, ekspert mówi: – Przez te kilkadziesiąt lat nikt nie rozumiał inaczej tego wymogu złożenia ślubowania: jak w obecności twarzą w twarz z prezydentem. Tak to działało. A wydarzyło się coś kuriozalnego. Próba interpretacji przepisów "tak jak my chcemy" jest po prostu porażająca. Ślubowanie nie odbyło się w obecności prezydenta, tylko było to rzekomo adresowane "do wiadomości" prezydenta.

– Pospieszyli się ci sędziowie i naprawdę to był z ich strony samobój. Nerwowość zainteresowanych, czyli większości sejmowej i samych sędziów, to jest sytuacja nowa. O ile jeszcze do wczoraj można było rozważać różne scenariusze, teraz są one zupełnie inne – mówi. – To zachowanie było ostentacyjnym naruszeniem prawa, gdyż jeśli Konstytucja stanowi o objęciu urzędu przez prezydenta po złożeniu przysięgi "wobec" Zgromadzenia Narodowego i zawsze tak się to odbywało, na posiedzeniu Zgromadzenia i w obecności jego członków, nie można nadawać innego znaczenia słowu "wobec" w przepisie ustawy o statusie sędziów TK, wymagającym złożenia ślubowania wobec prezydenta – uważa prof. Dariusz Dudek.

– Nie ma żadnego terminu i to jest kwestia nie natury prawnej, to są kwestie kultury prawnej, a w niektórych przypadkach i politycznej. Ale naprawdę nie rozumiem tej niecierpliwości, nie rozumiem tego, że sędziowie się tak podpalili. Cóż takiego się dzieje? Ja nie odpowiem, jak zamierza teraz postąpić prezydent Karol Nawrocki. Ale nie widzę z jego strony znamion żadnego deliktu konstytucyjnego, albowiem nigdzie nie padły słowa o odmowie przyjęcia ślubowania – przekonuje konstytucjonalista.

Czytaj też:
Były prezes TK o decyzji prezydenta: Bardzo łatwo odczytać, o co tu chodzi
Czytaj też:
"Rozpoczęła się odbudowa TK”. Żurek kolejny raz o "ślubowaniu"

Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także