„Chrystus w więzieniu” – nieznany epizod Męki Pańskiej. Rozmowa Wojciecha Łapińskiego z Konradem Ludwickim
WŁ: Co skłoniło Pana do napisania takiej właśnie książki? Książki, której tematem jest pobyt Chrystusa w więzieniu.
KL: Przede wszystkim chęć jej napisania wzięła się z potrzeby. Z pewnej wewnętrznej konieczności odkrycia tego, co działo się z Chrystusem przed sądem u Piłata. Ów wątek – jakże ważny – nie jest obecny w Ewangeliach. Jest natomiast obecny w wizjach mistyczek. Na podstawie ich objawień tworzę autorską narrację i fabułę. Swoiste uzupełnienie Ewangelii Synoptycznych.
WŁ: Książka, będąca – jak sam Pan pisze w jej wstępie – gatunkowo nowelą posiada Nihil Obstat. Wobec tego jest zatwierdzona przez kościół. Nie jest to wyłącznie fabularyzacja, ale jest to również tekst wiarygodny wyzbyty odstępstw od nauki kościoła katolickiego.
KL: Tak. Jakkolwiek jedno nie wyklucza drugiego. Może być p r a w d z i w a fikcja jeśli służy prawdzie. I może istnieć niejako wymysł, który jest faktem. Na tym bazuję. Tworzę bez wątpienia fabułę – niemniej zawsze jest to, fabuła, wierna wizji mistyczek. Oddana widzeniom kobiet błogosławionych, których teksty również mają tzw. Imprimatur. Przede wszystkim trzech wielkich mistyczek kościoła katolickiego. Włoszki Marii Magdaleny Martinengo, Polki Leonii Nastał i Niemki Katarzyny Emmerich. Marginalnie przywołuję też Faustynę Kowalską. Kobiety te żyły w różnych czasach niemniej ich widzenia są zbieżne i jakoś analogiczne, chociaż i często fragmentaryczne. Zauważyć można swoiste uzupełnianie się tych obrazów.
WŁ: Publikacja idealnie wpisuje się w czas Wielkiego Postu i Triduum Paschalnego.
KL: Bez wątpienia. Niemniej nie jest to książka wyłącznie na ten okres. Nie mam wątpliwości, że doskonale wpisuje się wk a ż d yczas. Nie jest też wyłącznie opisem cierpienia Chrystusa, lecz jest też – może i tym jest w głównej mierze – antycypacją Jego Zmartwychwstania. To nowela – jakkolwiek to zabrzmi – budująca i optymistyczna. Pełna nadziei.
WŁ: Publikacje rekomenduje m.in. ks. prof. Waldemar Chrostowski. Tekst narracji, odwołuje się też – wczęści drugiej eseistycznej – m.in. do teologii oraz nauki.
KL: Przywołuję autorytety również akademickie, które akceptują, wyjaśniają wizje mistyczek i stygmatyczek. Wśród nich jest m.in. Hans Urs von Balthasarczy Joseph Ratzinger. Przywołuję jego refleksje jeszcze z okresu Wykładów Bawarskich.
WŁ: To w swym przesłaniu i idei publikacja o tym, co ponadczasowe.
KL: Nie mam wątpliwości – i taki był mój zamiar – iż tak właśnie jest. To refleksje i narracja o tym, co i poza empirią; coo s t a t e c z n e. Całość jest kwestią świadomości, wrażliwości ale i wiary. Może i wiary przede wszystkim.