PiS celowo eskaluje konflikt? Bielan o "spiskowej teorii"

Dodano:
Adam Bielan (PiS) Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Podziały w PiS-ie to zaplanowana operacja polityczna, za którą stoi Adam Bielan? – Spiskowa teoria – zapewnia eurodeputowany PiS.

Mateusz Morawiecki powołał Stowarzyszenie Rozwój Plus. Były premier przekonuje, że jego inicjatywa nie będzie konkurencją dla Prawa i Sprawiedliwości, lecz ma służyć jako alternatywa dla osób, które nie chcą angażować się w działalność publiczną w ramach partii politycznej.

Pomysł ten nie podoba się jednak kierownictwu PiS. Jarosław Kaczyński oświadczył stanowczo, że dla zaangażowanych w stowarzyszenie Morawieckiego nie będzie miejsca na lisach wyborczych PiS. – Trzeba wybrać. Jasno mówię, że dla ludzi, którzy by się w to angażowali, miejsc na naszych listach nie będzie. No i będą wyciągane także inne wnioski wynikające ze statutu związane z tego rodzaju aktywnością – wskazał prezes PiS.

W poniedziałek o godz. 20:00 dojdzie do spotkania Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim. – Sądzę, że dojdzie do porozumienia i zajmiemy się ważnymi dla Polaków sprawami. Jesteśmy umówieni, zresztą bardzo często ze sobą rozmawiamy. Mogę powiedzieć, że biorę od samego początku udział w spotkaniach kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości – mówił na antenie RMF FM Morawiecki.

Celowa operacja? Bielan: Spiskowa teoria

Europoseł PiS Adam Bielan, który był w poniedziałek gościem telewizji wPolsce24, skomentował zamieszanie wokół ugrupowania i powstanie Stowarzyszenia Rozwój Plus. Polityk odniósł się do plotek mówiących o tym, że to on stoi za rzekomym podziałem w partii, co miałoby być planem na poszerzenie elektoratu.

– Spiskowa teoria. Myślę, że konflikty żadnym partiom nie służą, szczególnie opowiadane publicznie. Polskie społeczeństwo jest zupełnie inne niż brytyjskie czy amerykańskie, gdzie ludzie przywykli, że liderzy toczą spór za pomocą mediów – powiedział Bielan.

– Koncentrujemy się na tym, by PiS zdobyło jak najlepszy wynik – taki, który pozwalałby na samodzielne rządy. A jeżeli nie, to byśmy mieli tak silną pozycję w negocjacjach, żeby nikt nam nie dyktował, kto będzie premierem itd., a już słyszymy ze strony mniejszych partii tego typu żądania. Musimy co najmniej przekroczyć poziom 30 proc. – tłumaczył.

– Miałem okazję rozmawiać z panem prezesem i z Mateuszem Morawiecki. Jestem przekonany, że on nie chce wychodzić z Prawa i Sprawiedliwości. (...) Rozmawiałem też w weekend z kilkoma członkami tego stowarzyszenia i jestem przekonany, że oni także nie chcą wychodzić z PiS – zaznaczył.

Źródło: wPolsce24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...