"Bardzo niewłaściwa osoba". Bosak podał warunek odwołania Hennig-Kloski
Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu z Konfederacji, w Telewizji Republika był pytany o napięcia między Koalicją Obywatelską a Polską 2050.
– To nie jest koalicja budowana na przemocy – wbrew temu co mówi pani Pełczyńska-Nałęcz. To jest koalicja budowana na uległości. A oni po prostu do tej uległości dodają romantyzmu swoimi komentarzami i wypowiedziami – mówił.
Zdaniem Krzysztofa Bosaka „wstyd im się dzisiaj przyznać, że przez dwa lata wspierali rząd złego premiera i złych ministrów, ale teraz jest dobry moment, żeby się do tego przyznali i wyciągnęli z tego wnioski”.
– Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zostanie odwołana, jeżeli posłowie Polski 2050, którzy zrozumieli już, że nominowali do rządu bardzo niewłaściwą osobę, a w szczególności zrozumiał to lider partii Szymon Hołownia, zagłosują zgodnie z racją stanu, a nie z naciskami premiera – powiedział.
Dodał, że "czy są do tego mentalnie gotowi, żeby głosować zgodnie z racją stanu, a nie zgodnie z naciskami premiera, tego jeszcze nie wiemy".
– To, co robi Donald Tusk, to nie jest ultimatum, a raczej wywieranie presji. Ultimatum jest wtedy, kiedy może zostać spełnione, a tutaj nie może zostać spełnione, dlatego, że gdyby premier wyrzucił posłów z Polski 2050 z koalicji, to po prostu traci większość. Tak więc mogą zagłosować przeciw, bo i tak nie będą wyrzuceni – stwierdził.
Wniosek o wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski
27 marca trafił do Sejmu wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski (Centrum) z funkcji ministra klimatu i środowiska. Podpisało się pod nim ok. 100 posłów m.in. z Konfederacji oraz PiS.
Paulina Hennig-Kloska jest ministrem z rekomendacji Polski 2050. Partię opuściła po porażce w wyborach na przewodniczącą ugrupowania, które przegrała z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz.
Tusk straszy Polskę 2050?
W piątek premier Donald Tusk ocenił, że głosowanie nad wotum nieufności w sprawie minister Pauliny Hennig-Kloski będzie testem koalicyjnej lojalności. – Jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy – zwrócił się do Polski 2050.
Szefowa tej partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła w odpowiedzi, że język ultimatum to łamanie umowy koalicyjnej.
Wcześniej – w czwartek – Donald Tusk spotkał się z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz.