Służby specjalne informowały Nawrockiego. "Ktoś na tym zarobił"
W piątek (17 kwietnia) Sejm po raz drugi nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach. Wprowadzała ona m.in. środki nadzorcze, np. umożliwiała Komisji Nadzoru Finansowego wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut.
Przedstawiciele obozu rządzącego przekonują, że gdyby prezydent podpisał ustawę, nie doszłoby do afery wokół Zondacrypto.
– Nie mam wątpliwości, że środowisko polityczne PiS-u było połączone w jakiś sposób, dowiemy się pewnie jaki, z Zondacrypto. Nie mam wątpliwości, że ktoś na tym zarobił, oprócz tego, co widzimy na stole. Przepływy gotówki, milion złotych, które trafia do Ziobry i do Wiplera i do ich fundacji, nie jest przypadkiem, w momencie głosowania nad ustawą – stwierdził Cezary Tomczyk w TVN24.
Wiceminister obrony narodowej przekonuje, że Karol Nawrocki od samego początku był informowany przez służby specjalne o tym, kto stoi za Zondacrypto. – Mimo tych informacji albo wbrew tym informacjom zdecydował się zawetować ustawę, która dawała bezpieczeństwo Polakom – mówił.
– Już usłyszeliśmy i intuicja podpowiada mi, że usłyszymy jeszcze wiele. Ale niech pani na to spojrzy – mamy główną partię opozycyjną, czyli PiS, brak odwagi Jarosława Kaczyńskiego, żeby od tej sprawy się odciąć, czyli musiał to akceptować. Mamy Konfederację, która jest w to umoczona od samego początku i mamy prezydenta RP, który za pieniądze z Zondycrypto występuje na konferencji w trakcie kampanii wyborczej, a później jakoś wygląda to na świadczenie pewnej usługi zastępczej – kontynuował polityk.
Zondacrypto pod lupą prokuratury. Gdzie są pieniądze klientów?
Śledztwo w sprawie Zondacrypto prowadzi śląska prokuratura. Liczba poszkodowanych sięga ok. 30 tys. osób i każdego dnia rośnie. Straty szacowane są na co najmniej 350 mln zł.
Wśród osób, którym Zondacrypto jest winna pieniądze, są polscy olimpijczycy. Giełda została bowiem sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl), na którego czele stoi Radosław Piesiewicz, i ufundowała nagrody finansowe dla sportowców za osiągnięcia na zimowych igrzyskach w Mediolanie-Cortinie.
Do Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów o wartości ponad 300 mln dol., ale – jak poinformował prezes giełdy Przemysław Kral – klucze do nich ma zaginiony w marcu 2022 r. Sylwester Suszek, nazywany "królem kryptowalut".